 |
|
wciąż Cię propsuję, kiedy ktoś o Ciebie spyta
|
|
 |
|
nigdy - nigdy nie lubiłem tego słowa. trzeba wiedzieć jak użyć, żeby nigdy nie załować. zawsze - jeszcze gorzej, zawsze się bałem, to czas plus obietnice, zawsze z nimi przegrywałem
|
|
 |
|
chyba nic szczególnego się nie dzieje tylko nie wiem już czy naprawdę istniejesz
|
|
 |
|
i nie ma szans żaden skurwiel ze mną, wtedy kiedy kroczę drogą ciemną. dokąd idę? idę po zwycięstwo
|
|
 |
|
by się napierdolić zawsze znajdzie się jakiś powód
|
|
 |
|
' Życzę Ci wszystkiego najgorszego . Żeby ktoś Cię tak zranił jak i ty zraniłaś mnie . Żebyś żyła w cierpieniu i nigdy nie doznała szczęścia . ' - wykrzykiwał trząchając mną na klatce schodowej . Nie potrafiłam wydusić z siebie ani słowa . Zranił mnie słowami , zmieszał z błotem , a moja dusza nadal należała do niego .
|
|
 |
|
Płakałam , płakałam jak małe dziecko kiedy mówił , że traktuje go jak zabawkę i jest mi obojętny .
|
|
 |
|
Gdy w furii uderzał pięściami o ścianę moja dusza krwawiła gorzej niż jego dłonie .
|
|
 |
|
w natłoku rzeczy gubię coś co od dawna czuję
|
|
 |
|
dziś są tak daleko od siebie jeszcze wczoraj tak blisko
|
|
|
|