 |
Gdyby komuś się nudziło tak jak mi albo po prostu był czegoś ciekawy lub chciał pogadać. Zapraszam :) http://ask.fm/mancamen
|
|
 |
Napiszę kiedyś scenariusz do filmu o nas. Może będzie to największy hit albo kolejny tandetny film dla nastolatek. Ale będzie zawierał całą naszą historię. Od samego początku do końca. Zaproszę Cię na premierę i usiądziemy w ostatnim rzędzie. Z daleka będziemy obserwować film, w pewnych momentach będziemy bić się po głowie jak jeden z bohaterów mógł tak postąpić lecz zdarzą też takie w których wybuchniemy śmiechem. Pod koniec widząc scenę rozstania opuścimy głowę w dół i zamkniemy oczy, będziemy chcieli też przestać słyszeć. Będziemy się czuć tak jakby wszystkie uczucia zebrane w dużej sali kinowej przyciskały nas do foteli i powoli odbierały powietrze. A po seansie kiedy inni ludzie będą jeszcze siedzieć zszokowani, my wyjdziemy bez słów w swoje strony. Znów poczujemy się tak jak tamtego dnia, znów serce będzie pękało nam na milion kawałków, znów nie będziemy mogli spać a przez najbliższe miesiące normalnie funkcjonować.
|
|
 |
dzisiejszej nocy śnił mi się okropny sen, a może mogę nazwać go koszmarem choć występowałeś w nim ty? siedzieliśmy razem na łóżku, przytulałeś mnie i jak zawsze słodko całowałeś szepcząc przy tym, że jestem dla Ciebie najważniejsza. po chwili odsunąłeś się ode mnie i zacząłeś krzyczeć, że jestem nikim i nigdy mnie nie kochałeś potem poleciało jeszcze kilka przykrych słów aż w moich oczach pojawiły się łzy. wstałeś, ironicznie się uśmiechnąłeś i wyszedłeś zostawiając mnie skręcającą się na podłodze i z nieopanowanym płaczem. kiedy otworzyłam oczy z lękiem usiadłam na łóżku, rozejrzałam się po pokoju i z ulgą odetchnęłam, że to był tylko sen. ale to wcale mnie nie uspokoiło, zasłoniłam twarz rękoma i wybuchnęłam płaczem. bo przecież to się tak naprawdę wydarzyło a sny o Tobie pojawiają się bym nie mogła o tym zapomnieć.
|
|
 |
prawdopodobnie już nigdy nie odważyłabym się wejść w związek na odległość. czuć tą cholerną niepewność ale nadal musieć ufać. tyle razy chciałam Cię przeprosić za to, że nie mogę być teraz przy Tobie i pomagać w najgorszych chwilach. zawsze starałeś się nie poruszać tematu odległości i jak bardzo brak Ci uścisków, pocałunków i innych gestów świadczących o uczuciu ale ja czułam to, czułam w każdym Twoim słowie nawiązanie do tego, że już nie dajesz rady. dobrze wiemy, że to właśnie to nas zabiło. nie żadne kłótnie czy przykre słowa bo przecież prawdziwa miłość wszystko wybaczy. dziś już nie płaczę ale kurwa, mieliśmy być na zawsze mimo wszystko.
|
|
 |
|
przepraszam, że nie jestem teraz z Tobą, że przy Tobie nie czuwam, nie trzymam za rękę i nie powtarzam, że kocham, przepraszam, że Cię nie przytulam, przepraszam że nie możesz wygodnie ułożyć swojej głowy na moich kolanach, tak bardzo przepraszam że nie możesz mnie pocałować, przepraszam, że to wszytko istnieje, przepraszam za odległość, za ból, za cierpienie, przepraszam za nieporozumienia, przecież mamy się sobą cieszyć, zostało nam mało czasu, przepraszam za kilka moich łez, przepraszam, że się pojawiłam, przepraszam że kocham, przepraszam że kocham, przepraszam, że kocham. ~ pf
|
|
 |
Może to odrobinę niedorzeczne ale ja czułam, że jestem dla niego ważna. Miałam świadomość, że moja obecność przy nim dodaje mu siły do dalszej walki. Przez cały ten czas starałam się być taką osobą z którą nigdy nie żałowałby znajomości. Byłam cierpliwa kiedy miał gorsze dni i znosiłam jego humory, uśmiechając się za dwóch. Nigdy nie przyznawałam się do własnego smutku lecz cieszyłam się kiedy jemu coś się udało i był z tego powodu szczęśliwy.
|
|
 |
Nadszedł czas żeby Ci to wszystko powiedzieć. Trochę tego dużo. Zacznijmy od tego, że jesteś inny. Potrafisz mi pomóc, zawsze umiesz mnie rozbawić. Dalej. Nauczyłeś mnie kochać. Pokazaleś co to znaczy oddać komuś serce. Tak kocham Cię. Bardzo mocno, za mocno. Zależy mi z każdym dniem coraz bardziej. I to jest śmieszne. Śmieszne, bo powinno mi przestać zależeć tak jak Tobie. Powinnam olać to uczucie i zacząć sie bawić życiem. Zacząć przyjmować zaloty innych chłopaków. Kurde no. Kocham Cię. Mogę to przyznać, ale. Ale nie chcę. Rozumiesz wiem, że Ty masz na mnie tak jak to się mówi''wyjebane''. Jest jeszcze wiele rzeczy, o których powinieneś wiedzieć ale takie pisanie to nic. Ja chcę Ci to powiedzieć. Prosto w twarz. Jak człowiek, człowiekowi. Powiem i odejdę. Ty nie będziesz musiał nic mówić. Odejdę i dam Ci spokój obiecuję. Zaboli, ale ktoś w końcu zagoi ranę. Mężczyzna który mnie pokocha. Tylko czy Ty idziesz na taki układ ? // zdefiniujmymilosc
|
|
|
|