 |
|
Pamiętasz gdy się spotykaliśmy i mogliśmy przegadać cały wspólnie spędzony czas , a kiedy odchodziłeś spod mojego domu już wyciągałeś telefon ,żeby napisać ? mogliśmy tak codziennie . to obecne milczenie mnie dobija.
|
|
 |
|
Kiedy wywołujesz uśmiech na mojej twarzy , przypomina mi się mój były, też tak potrafił .. kiedy odszedł nie miałam już się do kogo uśmiechać.
|
|
 |
|
Ogarnij to , że ja nie ogarniam tego co się dzieje . | dzyndzel
|
|
 |
|
Myślała ,że jest jego księżniczką i ,że grają w jednej bajce. Faktycznie grał , przez jakiś czas ,dopiero po czasie zdecydował ,że to nie ta bajka.
|
|
 |
|
mówisz, że jestem skurwielem, ale skurwiele najbardziej Cię kręcą. potrzebujesz faceta, który nie będzie bał się przycisnąć Cię do budynku na środku miasta i zacząć całować, który po pijaku zabierze Cię na miasto nawet w deszcz i wypiję z Tobą najtańszą wódkę mówiąc żałosne teksty. potrzebujesz faceta, który będzie tak chamski, że aż pociągający. Tak wkurwiający, że aż intrygujący. więc nie pierdol, że mnie nienawidzisz, bo jestem skurwielem, takiego mnie kochasz.
|
|
 |
|
Wiesz , brakuje mi tych dwóch słów ,dziewięciu liter z dwukropkiem i gwiazdką na dobranoc , tego ,że potrafiliśmy pisać na gadu i telefonie jednocześnie , że pisząc z tobą jak z najlepszą przyjaciółką uśmiechałam się do monitora komputera albo ekranu telefonu..
|
|
 |
|
-kocham cię.
-wiem.
-skąd wiesz co czuję?
-gdybyś mnie nie kochał , to nie akceptowałbyś mnie bez makijażu , mój bałagan w pokoju z biegiem czasu zaczął by ci przeszkadzać , moje humory zresztą też , moje wady , tego ,że ciągle coś mi nie pasuje , że ciągle jestem obojętna , że zamiast iść na imprezę wolę siedzieć w domu , że czasem zamiast gadania wolę milczeć ..
|
|
 |
|
tak czy tak Polska dała z siebie wszystko! DZIĘKUJEMY :*
|
|
 |
|
dziwne uczucie - patrzeć oczami, które już nie kochają.
|
|
 |
|
tęsknie za kimś kogo prawie w ogóle nie znam, ale kocham. bo miał kochać. zapomniał.
|
|
 |
|
nikt nie mówił że bedzie łatwo.
|
|
 |
|
obiecaj, że jutro będziemy w sobie zakochani.
|
|
|
|