 |
|
Tak bardzo pragnę teraz być przy Tobie i czuć Twego serca bicie.
|
|
 |
|
Podejdź proszę, bądź tak uprzejma
Podaj dłoń zaprowadzę cię, gdzie wzrok nie sięga
Pokaże świat - to będzie nasza chwila
Fakt, jesteś dla mnie jak kokaina
|
|
 |
|
Ej niesamowita, ej niezwykła
Dzisiaj tylko my, wszyscy inni na dystans
|
|
 |
|
To o tym, co wiem o tobie, a czego nie wiem
Czego jestem, a czego nie jestem w ogóle pewien
Widzę w tym sens, choć dla innych bez sensu
Czytam w myślach, znam mowę twoich gestów
|
|
 |
|
tak wiem ten papieros nie jest lekarstwem,
tak wiem powinnam przestać pić,
tak wiem gdy on raz odchodzi nigdy nie wraca.
ale co zrobić gdy nie mogę się pozbierać?
|
|
 |
|
a jak mi złamiesz serce to stanę się lesbijką, żeby pieprzyć Twoją nową dziewczyne
|
|
 |
|
.` uchyliłam drzwi, a kiedy tylko zobaczyłam Go po drugiej stronie, zatrzasnęłam je z trzaskiem. - daj mi minutę! jedną! jedno zdanie! - krzyknął stojąc nadal na moim ganku. nacisnęłam na klamkę i wyszłam do Niego siadając na leżaku. - mów. - poleciłam odwracając wzrok. kucnął przy mnie kładąc mi dłoń na kolanie. - patrzę na idealną dziewczynę. dziewczynę, którą nieświadomie zraniłem. skrzywdziłem mojego anioła. - wydukał muskając palcami moje udo. łzy ciurkiem spływały po moich policzkach. - wciąż czekałaś, aż się zmienię, aż zrozumiem. a ja byłem coraz gorszy, prawda? - skinęłam potwierdzająco zaciskając drżące dłonie. podniósł się, pocałował mnie w czoło i ruszył w stronę furtki. - kocham. tylko zbyt późno to zrozumiałem. - dodał zostawiając mnie.
|
|
 |
|
Są takie dni kiedy "kurwa mać" to za mało...
- Wtedy mówi się "polejcie mi wódki".
|
|
 |
|
A jeśli chodzi o zniszczenie mnie, z radością zobaczę jak próbujesz.
|
|
 |
|
Pierdole was. Ale uśmiechajmy się do siebie. To takie sympatyczne.
|
|
|
|