 |
|
W żywym ciele bije martwe serce. / fadetoblack
|
|
 |
|
Pamiętasz mnie jeszcze? To ja... Ta, która nie potrafi przestać Cię kochać... Ta która za cholerę nie wie, jak ma dalej żyć, bo nie umie sobie Ciebie wyperswadować. Ta, której zapewne nienawidzisz za to, że `zaśmieca` Ci życie jakimiś `ubzduranymi` uczuciami... I myśli sobie, że kiedyś jej uwierzysz. Zrozumiesz. Głupia jest, wiem. Ta, która nie umie się uwolnić od wspomnień spływających po policzkach co wieczór, gdy wszystko wraca. Ta, która udaje, że Cię nienawidzi, ale Cię kocha... Ta, która marzy tylko o tym, byś w końcu poczuł to samo. Jak w tych pieprzonych komediach romantycznych, gdzie każda historia ma swój happy end i wszyscy są szczęśliwi. Ona żyje nadzieją z dnia na dzień. Nie wie, czy przeżyje jutro. Bo ktoś może jej uświadomić, że nigdy jej nie pokochasz. Bo ktoś może uświadomić jej prawdę, której nie zniesie.
|
|
 |
|
Pamiętasz mnie jeszcze? To ja... Ta, która nie potrafi przestać Cię kochać... Ta która za cholerę nie wie, jak ma dalej żyć, bo nie umie sobie Ciebie wyperswadować. Ta, której zapewne nienawidzisz za to, że `zaśmieca` Ci życie jakimiś `ubzduranymi` uczuciami... I myśli sobie, że kiedyś jej uwierzysz. Zrozumiesz. Głupia jest, wiem. Ta, która nie umie się uwolnić od wspomnień spływających po policzkach co wieczór, gdy wszystko wraca. Ta, która udaje, że Cię nienawidzi, ale Cię kocha... Ta, która marzy tylko o tym, byś w końcu poczuł to samo. Jak w tych pieprzonych komediach romantycznych, gdzie każda historia ma swój happy end i wszyscy są szczęśliwi. Ona żyje nadzieją z dnia na dzień. Nie wie, czy przeżyje jutro. Bo ktoś może jej uświadomić, że nigdy jej nie pokochasz. Bo ktoś może uświadomić jej prawdę, której nie zniesie.
|
|
 |
|
przez prawie rok czasu obojętni dla siebie, zero ich w swoich myślach, zero w ich uśmiechu wspomnień.zero jakiegokolwiek słowa na Swój temat. Jakby nigdy wcześniej się nie znali, jakby wcześniej dla siebie nie istnieli. uciekła już nawet pamięć, że kiedykolwiek tyle dla siebie znaczyli, że ludzie jedynie mogli uczyć się od nich miłości. [ rastaa.zioom i ej.malaa ] .
|
|
 |
|
Podeszła do Niego i patrząc mu w oczy powiedziała ' chcę zapamiętać Twój ostatni pocałunek.. ' Pocałował ją jak nigdy, tak czule i romantycznie, po czym wytarł łzę, która spływała powoli po jej delikatnym policzku. ' Dziękuje Ci za te wszystko wspólne chwile, za tą miłość której mnie nauczyłaś. ' odwrócił ją i zawiesił na jej szyi łańcuszek z Jego imieniem. ' I pamiętaj, że gdziekolwiek byś nie była ja będę tam przy Tobie.. I usmiechnij się, bo strasznie nienawidzę gdy się smucisz. ' Przerwał na chwilę, bo momentalnie płacz rozpierdalał mu gardło ' A teraz leć, bo spóźnisz się na samolot.. ' Przytuliła Go ponownie, i poszła w stronę lotniska. Po kilku minutach zdała sobie sprawę z tego jak bardzo będzie tęsknić, w sumie już cholerne tęskniła. Zaczęła Go szukać, gdy już ujrzała, postawiła walizki, następnie rzucając mu się na szyje szepnęła ' nie potrafię odejść, nie potrafię Cię zostawić. ' Zaczął się śmiać, bełgocząc ' i przede wszystkim za to Cię kocham mała . ♥ '
|
|
 |
|
Nawet nie ma takiej opcji, żebyś odeszła gdzieś nie biorąc mnie ze sobą. Ja oddzielnie od Ciebie ? To tak jakby ktoś odebrał mi tlen, a przecież bez tlenu nie da się oddychać, a bez oddechu nie można żyć.
|
|
 |
|
- Co zrobiłbyś gdyby mnie zabrakło ?, spojrzał się na Nią i odpowiedział - rozłożyłbym sobie namiot przy Twoim grobie, po czym delikatnie pocałował jej czułka. Uśmiechnął się lekko i po chwili dodał - żartowałem. Ze złością popatrzyła na Niego myśląc - żartował ? jak to .. miał być zawsze blisko. Po czym zsunęła Swój wzrok nisko, by nie widział tego iż jest zła. Podszedł złapał ją za biodra, schylił się i dotykając jej zimnego ucha Swoimi wargami rzekł. - żartowałem ponieważ, dołączyłbym do Ciebie za kilka chwil, bo ja bez Ciebie jestem nikim, po prostu nie istnieje.
|
|
|
|