 |
|
Znam Cię totalnie inaczej niż wszyscy inni.
|
|
 |
|
Jeśli masz być, to będziesz. Mimo wszystko wierzę w Ciebie, wierzę że kiedyś pobiegniesz. Poczekam tyle ile trzeba, dwa tygodnie, kilka lat, całe życie. Tylko się nie spóźnij.
|
|
 |
|
Pierdole co mówi większość, moje życie - nie ich problem.
|
|
 |
|
Czasami danie komuś drugiej szansy, jest jak danie mu drugiej kuli, bo nie trafił Cię za pierwszym razem.
|
|
 |
|
Każdy mężczyzna wie, że kobieta potrzebuje schować się w męskich ramionach. Każdy mężczyzna chce, by jego kobieta potrzebowała konkretnie jego ramion. Nie tylko gdy jest dobrze, ale przede wszystkim gdy źle się dzieje. Wtedy mężczyzna wie, że trzeba ramiona rozłożyć, by być przygotowanym gdy ona przybiegnie. Każdy mężczyzna chce, by jego kobieta powiedziała mu, że bez niego, to jednak nie to, że głupio i bez sensu.
|
|
 |
|
Czy mogę spać w Twoich ramionach dzisiaj w nocy? Jest zbyt zimno kiedy leżę tutaj samotny. Nie trzymam nic, by móc trzymać Ciebie i gwarantuję, nie zrobię Ci nic złego. Potrzebuję czyichś ramion, które mnie przytrzymają, dopóki będę wystarczająco silny by wrócić o własnych nogach.
|
|
 |
|
Ranimy się, kłócimy i krzyczymy czasem zbyt głośno niż jest to potrzebne, a gdzieś między to wplatamy miłość i wiarę w to, że każdy dzień jest kolejną cegiełką umacniającą mur, który nazywamy naszym wspólnym życiem.
|
|
 |
|
Przecież to o to chodzi. O to spojrzenie, które mówi - chcę Cię. O ten mocny uścisk - nikomu Cię nie oddam. O to złapanie za tyłek pokazujące - jesteś moja.
|
|
 |
|
Pokochaj mnie różną - brzydką, krzykliwą i skłonną do płaczu, jaka jestem, kiedy wędruję po ciemnych zakamarkach pamięci, gdzie piętrzą się przykryte zakurzoną czarną płachtą skrzynki złych myśli i złych uczynków, rozpadające się, z ostrymi kantami. Natykam się na nie, kaleczę czoło, palce u nóg i klnę przez zęby... Myślisz, że jestem dobra, a tak naprawdę też zła, niesprawiedliwa, nieszczęśliwa. Łatwo pokochać piękną, ale taką?
|
|
 |
|
Zrób coś ze mną, zabierz mnie stąd, bo już nie mam siły. Nie mam siły już codziennie rano wstawać i wychodzić z domu na to zimno, którego tak nienawidzę. Nie mam siły uśmiechać się i udawać szczęśliwej. Nie ma siły patrzeć na te mordy przepełnione fałszem, nie mam siły słuchać ich krytyki, obgadywania czy uwag, które mogą tak naprawdę wsadzić sobie gdzieś. Po prostu nie mam siły by żyć. / s.
|
|
 |
|
Gdyby oczy nie płakały, a usta się wciąż śmiały. / Paktofonika
|
|
 |
|
Życie zawsze toczy się dalej. Daje ci powody do płaczu i powody do śmiechu. Zaufaj mu. Życie to osoba, którą trzeba zaakceptować jak partnera. Wejść w rytm jego walca, w jego wiry. Nieraz zmusza cię do wypicia litrów wody, myślisz, że umrzesz, a potem chwyta cię za włosy i wyrzuca dalej. Nieraz depcze ci po nogach, nieraz daje ci tańczyć walca. Trzeba żyć tak, jak tańczy się walca. Nie przerywać. Pokonywać próby, które na ciebie zsyła, aby uczynić cię silniejszą, bardziej zdecydowaną. Będą kolejne fale, lecz będziesz mieć siłę, aby je pokonać, zawsze ktoś wyciągnie cię z wody. To właśnie jest życie. Trzeba traktować je jak przyjaciela, tańczyć z nim, dawać, dawać, nie kalkując, a potem ono ci odpowie. Trzeba wziąć się w garść, pracować nad sobą, akceptować błędy, naprawiać je, inicjować ruch. Wówczas ono włącza się do twojego tańca. I tańczy z tobą walca.
|
|
|
|