 |
znów miało być tak pięknie, a znowu nie idzie, i tyle sobie obiecałam.
|
|
 |
tak dobrze jest mieć ciebie obok. tak przy tym trudno, jest być z tobą. tak łatwo zniszczyć to co mamy. w co my gramy?
|
|
 |
znów mam ochotę zapić się na śmierć, krzyczeć, bo wiem że jesteś za daleko bym mógł cię dotknąć.
|
|
 |
nie mam tu dla kogo żyć, tylko Ty mi zostałaś, wiem że Twoja sytuacja jest dokładnie taka sama.
|
|
 |
i bierz co ci dane, bądź losu panem, a rozstrzygnięcie będzie z góry zaplanowane.
|
|
 |
przychodzi czas i wiesz, że dorosłeś bo teraz to twoja kolej mówić, że będzie dobrze.
|
|
 |
tu z braćmi wychodzę dobrze nie tylko na zdjęciach.
|
|
 |
gdy ty grasz mi w uszach, ja daję Ci słowo nie pójdziesz w odstawkę.
|
|
 |
życie to teatrzyk, nikt się nie ogląda, każdy patrzy, jak zdobyć główną rolę, najlepiej raz, dwa, trzy.
|
|
 |
bądź własną osobą, bądź co bądź sobą, niech twa osoba będzie ci ozdobą, nie jednorazowo, lecz całodobowo.
|
|
 |
betonowe lasy mokną, wiatr wieje w okno, siedzę w oknie i wdycham samotność.
|
|
 |
co myślą? Nigdy nie odgadnę. kto pierwszy kopnie jak upadnę? kto pierwszy dorwie sprawcę?
|
|
|
|