 |
|
zastanów się i spójrz mi na japę jak się szczerzy w uśmiechu, jakbym dostała kratę perły w letni wieczór. jestem pewna swoich reguł, inaczej bym się tu wykańczała choć jak coś się jebie to pierdolić grupy wsparcia
|
|
 |
|
Kiedy nie ma go obok wtedy czujesz, chcesz
by pojawił się w drzwiach na szyi oddech
Chciałabyś by na chwilę się zatrzymał czas
zatrzymajmy razem te chwile
|
|
 |
|
często paranoje męczą mnie na maksa, wiesz co? 'mam już dosyć miasta'
|
|
 |
|
Nie potrzebuje dużo, odrobinę szczęścia daj mi
|
|
 |
|
za oknem jesień myślę, że wystarczy ich w tym roku
noszę w sobie skryte serce
|
|
 |
|
naczynia po obiedzie, niepomyte, leżą w zlewie robi się coraz ciemniej, ale kto by tam się przejął mogłoby być trochę cieplej, bo kolejny raz nie grzeją i poszłabym do ciebie i z chęcią się dosiadła
|
|
 |
|
widocznie niebo ma do opłakania sporo
|
|
 |
|
ludziom na tym świecie ostro w dupach się przewraca
|
|
 |
|
patrzysz na mnie, lecz mnie nie widzą te całkiem puste oczy
|
|
 |
|
Niech nasze czyste myśli ku niebu się unoszą
W kierunku, którym odchodzi dzień i łączy z nocą
|
|
|
|