 |
|
wstępne postanowienia na wakacje? zamknąć serce, przede wszystkim. zabezpieczyć je przed każdym, który będzie miał zamiar się do niego zbliżyć i a nuż wzbudzić w nim uczucie. przeżyć ten dwa miesiące bez facetów, zupełnie.
|
|
 |
|
stanął za mną szczelnie przyciskając swoje ciało do mojego. jedną dłonią odgarnął moje włosy na lewy bok i pocałował mnie delikatnie za uchem mrucząc cicho, że już więcej nie pozwoli nikomu, żeby Mu mnie odebrał. objął mnie wolną ręką w talii opierając czoło o tył mojej głowy. czułam Jego niespokojny oddech na karku i byłam pewna jednego - stanowiłam dla Niego niemożliwie cenną wartość.
|
|
 |
|
brakuje mi dosłownie wszystkiego z tamtych tygodni witających pierwsze wiosenne promienie. brakuje mi Ciebie ocierającego się o moje ciało podczas spacerów, rozmów tak zdrowo pokręconych, słów na które reagowaliśmy momentalnie głośnym i zgranym śmiechem. brakuje mi mojego beztroskiego podbiegania do Ciebie, wskakiwania Ci na plecy zaplatając swoje nogi wokół Twoich bioder. brakuje Twojego zapachu unoszącego się wszędzie wokół, ciepła oddechu, który spowijał moją brodę, gdy z wolna zbliżałeś swoje wargi do moich. cholera, brakuje Ciebie, szczęścia, nas.
|
|
 |
|
Jak niedopałek pod butem ginie kaźda chwila.
|
|
 |
|
budzisz sie rano o 6. zamykasz oczy na 5 minut. otwierasz i jest 7:45. w szkole. 13:20. zamykasz oczy na 5 minut. otwierasz i... jest 13:20.
|
|
 |
|
Kupiłam globus więc wiem co to znaczy panować nad światem, dziwko! / fejs.
|
|
 |
|
krzyknij 'ejj Tyyy' a nikt sie nie odwróci.. krzyknij 'Tyyy chuju' a odwórcą się wszyscy / insatiable
|
|
 |
|
Chciałam pić z umiarem, ale umiar nie chciał pić ze mną. XDD / izoleek
|
|
 |
|
wkurwiona kobieta potrafi więcej...
|
|
 |
|
pamiętam jak wiele razy na bibie były ściski.
zadowolone pyski. leciały rymy jak pociski
niesamowite chwile, aroma, zakwasy, odciski.
za każdą dobrą wspólną bibe dziękuję wszystkim! ♥
|
|
 |
|
zanim uśniesz zapamiętaj, że ja bez Ciebie
to jak bez bliskich święta, jak lekarz bez pacjenta
studia bez studenta, telekomunikacja bez abonenta.
|
|
 |
|
pamiętam ten ciężki etap, kiedy nauczyciele jechali Go dosłownie o wszystko szukając pretekstu, żeby wywalić Go z tej szkoły. z miejscem zamieszkania było podobnie - wybijane szyby przez tutejszych mieszkańców, kradzione sprzęty. zapytałam wtedy jak to do cholery znosi i czemu mimo wszystko nie poprosi rodziców o wyniesienie się stąd. odpowiedział, że robi to tylko dla mnie, i bez względu na innych Jego miejsce zawsze będzie przy moim boku.
|
|
|
|