 |
Mówię Ci, chcę stąd wyjść zamknąć drzwi by uciec, spakować walizkę, wyłączyć komputer nim ruszę, przekręcić klucze, wiedząc że już nigdy nie wrócę...
|
|
 |
|
wybiegł za mną zostawiając głośną muzykę, panienki do zaliczenia, alkohol, znajomych. wyciągnął mi z ust papierosa, którego w pośpiechu odpaliłam. - po pierwsze, kurwa, jeszcze jedna fajka, to się zajebię ze świadomością, że jest moją winą. - chwycił mój nadgarstek patrząc z żalem, przełknął ślinę. - po drugie, do chuja, co to za taktyka? szukamy idealnego sposobu jak spierdolić wszystko, jak postąpić, żeby za kilka lat najmocniej żałować? niefajne, bosko nieciekawe. - wzięłam głęboki oddech, próbując się oddalić. - pogadamy na trzeźwo. - wydobyłam w końcu z siebie, na co pokręcił głową. - może pierdolę od rzeczy, zapewne nic mi się nie składa, no bywa. znasz mnie, żaden romantyk. kocham Cię. po jednym piwie, trzech, dziesięciu. na trzeźwo.
|
|
 |
|
dopiero po czasie dowiadujemy się kim jesteśmy, kim zawsze byliśmy w oczach ludzi, których ceniliśmy ponad własne życie. ile tak naprawdę dla Nich znaczyliśmy, jaką wartość miały te wszystkie słowa, czym była każda obietnica. dopiero po czasie okazuje się, że wszystko co było tak cholernie ważne i cudowne, było niczym, nie liczyło się, że wszystko było ściemą, każdy uśmiech i każda łza dla Nich, była czymś nieważnym. | endoftime.
|
|
 |
Są duże i małe wojny. Te duże zmieniają świat, te małe człowieka...
|
|
 |
Prawdziwą władzę ma ten, którego stać na wybaczanie
|
|
 |
Ciebie nie ma, jest alkohol, są marzenia bez znaczeń...
|
|
 |
Kiedyś zapewne zmądrzeje ale jeszcze nie pora na takie wybryki :)
|
|
 |
Hamowałam łzy, krwawiło tylko serce...
|
|
 |
Bo najczęściej próbujemy zapomnieć kogoś, kogo tak naprawdę chcemy pamiętać.
|
|
 |
Człowiek, który podjął decyzję by zwyciężać, nigdy nie powie niemożliwe..
|
|
 |
Niech nie wydaje Ci się nieosiągalne to, co jest jedynie odległe..
|
|
|
|