 |
|
Lubię niegrzecznych chłopców z dobrymi manierami // Wdowa
|
|
 |
|
Między wszystkie zdania
Które chwytać miały świata piękno
Z tych, w których tak się staram, że mówię wszystko naraz
|
|
 |
|
tak, jestem wredna, ale to kwestia otoczenia.
|
|
 |
|
w sercu każdego z nas jest mały odpływ ściekowy. kiedy nazbiera się w nim dostatecznie dużo brudu, spływa między kraty, dając nam tym samym ulgę. ale sęk w tym, aby pozwolić sercu na pozbycie się szamba. sęk w tym, aby pogodzić się z nieodwracalnym rozkładem naszych uczuć.
|
|
 |
|
wiedziałam, że jego uczucie jest szczere, kiedy w pierwszej kolejności podarował mi rękaw swojej ulubionej koszuli, aby wymazała go tuszem, kiedy zanosiłam się płaczem, a później prymitywnie wylał na swoje krocze kubek zimnej już kawy, żeby dosadnie udowodnić mi, że jestem ważniejsza od jego ulubionych ubrań i czasu jaki zmarnuje na ich pranie.
|
|
 |
|
miłość zaczyna się wtedy, gdy wybuchniesz przy nim płaczem, a on zamiast zacząć wycierać Twoje łzy, wybuchnie razem z Tobą, wiedząc że dotarło do Was to samo. świadomość synchronizowanego bicia Waszych serc.
|
|
 |
|
najbardziej bolą nasze rozstania, kiedy wiem, że czas się pożegnać, ale zwyczajnie nie potrafię. rzucam się na Ciebie, oplatając nogami i całując po karku proszę, żebyś został chociaż pół godziny dłużej. szlocham Ci w ramię przez świadomość tego jak bardzo boli tęsknota. jak bardzo nienawidzę obserwować parującego kakao ze świadomością, że nie mogę zrobić drugiego kubka dla Ciebie. płaczę, a Ty tylko prosisz, naprzemiennie obdarowując mnie pocałunkami, żebym przestała. - nie wyjdę dopóki nie przestaniesz maleńka. - tak? - odpowiadam, wybuchając jeszcze bardziej spazmatycznym płaczem z nadzieją, że dotrzymasz obietnicy.
|
|
 |
|
Ukołysz mnie
Zabujaj w rytm
A powiem ci
Czym karmić sny
Zabujam się
W tobie
Czym karmić mnie
Powiem
|
|
 |
|
Bo całkiem fajny
masz rower
I stopy masz fajne i głowę
Zabujaj w rytm
|
|
 |
|
Dziewczyna najseksowniej wygląda w koszuli swojego faceta, najlepiej rozpiętej.
|
|
 |
|
Przepraszam, że mój biust patrzy w wasze oczy, tyle razy mu mówiłam żeby przestał...
|
|
 |
|
Kochamy tych, którzy nas ignorują, ignorujemy tych, którzy nas kochają. uwielbiamy tych, którzy nas ranią, i ranimy tych którzy nas uwielbiają.
|
|
|
|