 |
|
Boże, zrób wyliczankę. Jak wypadnie na niego to go zabij, a jeśli na mnie to i tak go zabij.
|
|
 |
|
-kto zeżarł mi kanapkę?! -na pewno nie Amy Winehause.
|
|
 |
|
no cóż, życie to gówno, a potem trzeba umrzeć.
|
|
 |
|
Życzę Ci stu lat. aby w ciągu tych stu lat ktoś Cię wychujał tak samo jak Ty mnie./ ecto?
|
|
 |
|
Nie jest mi źle, nie jest mi dobrze ani nawet nie jest mi przykro. Jest mi nijak, obojętnie, na zasadzie "będzie, co ma być"
|
|
 |
|
minęło kilka lat jak odszedł . zginął w wypadku samochodowym kiedy jechał z rodzicami na wakacje . do tej poty nie spojrzała na innego, tłumacząc wszystkim że nadal z nim jest . kiedy przyjaciółki chciały poruszyć ten temat, zaczynała wrzeszczeć że przecież nie zerwali, że się kochali i nadal kochają, a ona tylko czeka na śmierć żeby w końcu zobaczyć go po "wakacjach" . było jej strasznie ciężko, jednak parę dni temu poznała chłopaka który był dla niej dobry, miły, był mega przystojny . czuła że zaczyna się w nim zakochiwać, jednak wmawiała sobie, że nie może że ma chłopaka i że to nie jest fer . pewnej nocy, przyśnił się jej zmarły chłopak, przytulił ją strasznie mocno do siebie, powiedział że bardzo chciałby żeby była szczęśliwa, że jego już nie ma, że ma całe życie przed sobą i że może spędzić je z tym chłopakiem, powiedział że sprawdził go dokładnie i ma co do niej poważne plany, poprosił żeby o nim nie zapominała, ale aby zaczęła żyć swoim życiem .
|
|
 |
|
" dziś do ludzi podchodzę z dystansem
bo choć mordę ma brata to w środku może mieć łajzę
"
|
|
 |
|
Serce - dwie komory, dwa przedsionki, które przepompowują krew. Tak bardzo ważne, będąc centralnym narządem układu krwionośnego. Powinnam o nie dbać, nie nadwyrężać, a tymczasem czuję jak ledwo ogarnia to wszystko. Mam ucho na granicy Jego serca, plus świadomość, że mało obchodzi mnie już to, co dzieje się w mojej klatce piersiowej, a melodię, która dźwięczy mi właśnie w głowie, uznaję za priorytet.
|
|
 |
|
Gęsia skórka tworzy się w miejscach, w których jeszcze chwilę wcześniej znajdowały się Jego palce. Teraz są o centymetr dalej, niewiele, wszystko jest tak wolne. Pocałunkami podąża od moich ust, przez brodę, szyję, całuje obojczyki. Gorąco i nawet gdybym znajdowała się na zewnątrz, nie miałabym czym oddychać. Zaciskam swoją dłoń na Jego łopatce, wraca do moich ust, całuje je i daje przygryzać swoją dolną wargę. Chcę więcej, nie chcę barier, chcę dawać Mu wszystko, nie chcę już nic dla siebie, chcę podarować Mu to, co mam, mentalnie pakuję to w papier i wyciągam ku Niemu teraz, a On nie chce tego, nie zabiera. Sięga po każdy z tych elementów stopniowo, a każde muśnięcie jest jakby obietnicą, że ostatnie co zrobi to zrani mnie. Śmieje się, kiedy moje włosy nagle znajdują się na Jego ustach podczas pocałunku. Przytula mnie, a ja mimowolnie mocniej wdycham powietrze, kodując Jego zapach. I wtedy, cholera właśnie wtedy, spogląda mi w oczy i mówi, że kocha, a mi nie potrzeba niczego więcej.
|
|
 |
|
A tej cholernie mroźnej zimy masz trwać przy mnie. Stać u mojego boku i grzać mi moje zmarznięte łapki, dobrze? / j.
|
|
 |
|
dzisiaj mija dwa lata odkąd Cię tu nie ma. dwa pieprzone lata bez Twojej obecności, tak cholernie tęsknię.. tyle się wydarzyło, ale o wszystkim Ci przecież opowiadam każdej nocy. najbardziej boli to, że we wszystkim tym co się przez ten czas działo nie było Ciebie. czuję, że jesteś ciągle przy mnie, że czuwasz nade mną i pomagasz. przepraszam, tak często się zawodzę przez te dwa lata nie dałam Ci żadnego powodu do tego byś był ze mnie dumny. tak cholernie boję się, że kiedyś zapomnę tonu Twojego głosu, tego cudownego uśmiechu.. gdyby była szansa, oddałabym życie za Ciebie. dla tylu osób jesteś ważny. to ja patrząc na Ciebie z góry chciałabym być z Ciebie dumna a jestem pewna tego, że w tej kwestii byś mnie nie zawiódł. kocham Cię. / grozisz_mi_xd
|
|
 |
|
wiesz co to znaczy być niezależnym od drugiej osoby? To znaczy czuć się tak samo jak ona. Uśmiechać się gdy ona się uśmiecha - płakać gdy ona płacze / i.need.you
|
|
|
|