 |
|
wspomnienia w przeciwności do ludzi zostają na zawsze.
|
|
 |
|
najważniejsze jest podejście, a dzisiaj mam złe.
|
|
 |
|
I nie pytaj mnie więcej co słychać, to samo co zawsze i żal mam do życia.
|
|
 |
|
zostawić przeszłość za sobą, mniej emocjami, więcej głową.
|
|
 |
|
mamy miłość ale zawsze nienawiść trzyma ją za rękę.
|
|
 |
|
Myśl przewodnia dnia dzisiejszego: "Nie mylić zakochania z zauroczeniem."
|
|
 |
|
Wyczerpał mi się pakiet dobrego wychowania, więc spierdalaj i mnie więcej nie wkurwiaj.
|
|
 |
|
Nie chcę pamiętać jak na mnie patrzyłeś. To boli.
|
|
 |
|
Zmienisz się? to niemożliwe, bo widziałeś kiedyś, żeby świnia zaczęła szczekać?
|
|
 |
|
Nie walcz o to, co i tak już nie istnieje.
|
|
 |
|
Nie chce się ze mną kłócić - może tylko o poduszki czy rapera w głośnikach - a mimo to, nie przytakuje mi głupio na wszystko. Z podniesionym czołem zmierza się z moim charakterem i potrafi wytknąć mi błędy, nie opierając tego na swoich uczuciach, tym co Mu nie odpowiada we mnie, a wczuwając się wyłącznie w moją osobę i mówiąc "nie chcę tylko, żebyś potem czegoś żałowała, więc zastanów się czy na pewno chcesz to zrobić, powiedzieć". Słucham Go. Mimowolnie Go słucham, opierając to na dziwnie mocnej linii ufności. I zawsze ma rację, bez wyjątku, a ja boję się tego jak dobrze mnie już poznał.
|
|
 |
|
Jeśli masz być tak trochę, niby obok, ale daleko, za daleko, bo nie będę czuć gorąca Twojej dłoni na swoim policzku, te kilkadziesiąt centymetrów dalej, to nie, nie chcę Cię obok zawsze i na zawsze. Chcę czuć Cię najbliżej, rozumiesz? I nie chcę dystansu. Nigdy. I pragnę chociażby chorych relacji między nami, kiedy na co dzień będziemy sobie obcy, mijając się na ulicy bez żadnych słów, a co kilka nocy spotkamy się u mnie czy u Ciebie, z winem, nie myśląc i nie znając żadnych pieprzonych granic.
|
|
|
|