 |
|
Drugiego dnia witała mnie z uśmiechem, gdy odchodziła szła oczy spuszczając na ziemię. Nie czuła dumy ale twardo przed siebie, zostawiając mnie samego prawie wrastającego w glebę.
|
|
 |
|
Kiedyś wiele się mówiło, że prawdziwa przyjaźń i uczucie wszystko przetrwają, więc czy tym razem będzie tak samo? [remember_ ]
|
|
 |
|
nie chcę patrzeć już na to zło. chcę zmiany. zmiany na lepsze.. // szeejk
|
|
 |
|
Jesteś najważniejszym elementem w tej cholernej układance < 3
|
|
 |
|
Nasze pierwsze spotkanie to nie jakieś badziewne rozpoczęcie historii miłośnej. Jest to najpiękniejsze wspomnienie, przepełniona emocjami♥
|
|
 |
|
Twój dotyk, twój przyspieszony oddech, twoje usta, twój szept wszystko doprowadza mnie do euforii ♥
|
|
 |
|
Codziennie siedziała do późna na osiedlowej ławce razem z kumplami. Często wracała do domu zalana w trupa, ledwo trafiała kluczem do zamka by otworzyć drzwi. Każdy weekend spędzała na grubym melanżu, często budząc się na drugi dzień w innym mieście nic nie pamiętając. Popołudniami wracając ze szkoły, nie udawała się do domu. Szła do ich meliny, by znów razem z kumplami zaćpać się i zapomnieć o problemach... Wolała takie życie niż ciągłe wysłuchiwanie w domu od pijanych rodziców jaką to jest szmatą i złą córką. A dlaczego tak słyszała? Bo do pewnego czasu starała się jeszcze wszystko jakoś ogarnąć, wyciągnąć siebie i rodziców z tego bagna. Ale ile można samemu starać się wszystko naprawiać...
|
|
|
|