 |
*w każdą noc, zanim kładę swoje zmęczone ciało do łóżka, podchodzę do okna i gapię się w księżyc. przypominam sobie chwile, kiedy byłam najszczęśliwszą osobą na świecie i wypuszczam z oczu łzy. zatracam się w myślach o Tobie, a gdy już kończę, szeptam do księżyca słowo ‚dobranoc’, z nadzieją, że usłyszysz je mimo tych tysięcy kilometrów.
|
|
 |
*Godzina 02:43 – leże w łóżku, gapiąc się w biały sufit. W uszach mam słuchawki z których lecą piosenki Hope, Birdy i kilka innych smutnych wykonań. Zerkam na świecące za oknem latarnie, które z czasem powoli gasną. Za oknem słychać ciche szczekanie przestraszonego psa i wiatr który wieje. Zamykam oczy, widzę jego, widzę nas, w objęciach, zakochanych, wpatrywujących się w naszę oczy. Otwieram oczy i nagle wszystko znika, a w myślach nadal on.
|
|
 |
*z wszystkich słów, jakie powiedział mi w ciągu tych miesięcy nie potrafiłam zapomnieć o Jego marzeniach, którejś nocy, jakby nieobecnie, szeptanych w mrok. wyznania, historie, gdzieś zniknęły, zepchnięte na samo dno serca. marzenia miały natomiast jakąś obcą siłę. Jego nieśmiałe wizje o naszej wspólnej przyszłości, o rodzinie, którą stworzymy, o domu, wywoływały momentalne łzy wypchnięte świadomością, że o ile poznał miłość, perfekcyjną przyjaźń, poukładał wartości – tego nie spróbuje nigdy.
|
|
 |
*A więc może zaczne od tego że to moje ostatnie słowa skierowane do Ciebie.
Pokochałam twoją rodzine i to bardzo.Z Twojej mamy jest wspaniała kobieta.Zawsze gdy przychodziłam witała mnie bardzo miło i ciepło nie to co u mnie.
|
|
 |
***Jak myślisz, ile jej potrzeba kieliszków by wyznać mu to co naprawdę czuje? Popatrz na nią. Widzisz jak co 3 sekundy zerka na niego, jednocześnie przygryzając dolną wargę? Spójrz na jej ręce. Trzęsą się niemiłosiernie co? A teraz zobacz co robi jak go mija. Zakłada kosmyk włosów za ucho. Ona jest zakochana na bank. To widać. Przypatrz się jej oczom, takie żywe, rozpalone, takie… zakochane. Ciekawe czy zdobędzie się na odwagę, kiedykolwiek.
|
|
 |
**Jeśli uważasz, że jeszcze wszystko da się zmienić, to jesteś cholernie słaba. Krzykiem nie sprawisz, że zmienisz Jego uczucia, łzami nie przekonasz Go do powrotu, umierając nie spowodujesz, że Jego dłoń będzie ściskała Twoją… Niczego nie jesteś w stanie uratować.
|
|
 |
*brakuje mi jednego słowa, by wszystko to, co wydarzyło się do tej pory dotknęło mnie od wewnątrz, bym już była pewna, że chciałeś odejść, że od dawna to planowałeś, potrzebuje jednego „odchodzę” bym mogła w pełni uwierzyć, że więcej nie wrócisz, musisz wypowiedzieć jedne „żegnaj” by fakt, że zabawiłeś się mną w końcu do mnie dotarł.
|
|
 |
**Zamiast ‚lekcja’ – Twoje imię. Data zawsze ta sama – nasze rozstanie. W temacie krótkie ‚Wróć’ i tak co 45 min. To już 3 korektor w tym roku, wiesz?
|
|
 |
*Blizny po szczęściu goją się najdłużej.
|
|
 |
*A kiedy za mną zatęsknisz pamiętaj, że pozwoliłeś mi odejść.
|
|
 |
Nie zasłużył na to, aby wiedzieć, że go kocham.
|
|
 |
Kochaj mnie!
- Co?
- Tak, żebyś nie spał w nocy, zastanawiając się
czy ja aby na pewno śpię sama. Żebyś skręcał się
z zazdrości, widząc mój uśmiech skierowany do
innego chłopaka. Żebyś czuł ... nie, nie radość.
Radość, to za mało powiedziane. Niewysłowioną
ekstazę widząc moje oczy patrzące w
Twoją stronę. No, kochaj tak.
|
|
|
|