 |
|
Rozmawiamy ze sobą coraz mniej, siebie chciwi
jakby ktoś pomiędzy nami porozstawiał szyby
|
|
 |
|
Trzymam Cię mocno za rękę idąc przez tłum nieznajomych,
nie możesz się mi zgubić, nie ma mowy
|
|
 |
|
musi byc inaczej, o ile ma byc dobrze
|
|
 |
|
zazwyczaj przeprasza najmocniej ten, kto najsłabiej rani.
|
|
 |
|
lubię ci dogryzać, ale nie lubię kiedy się obrażasz.
|
|
 |
|
żałuje, że nie wiem mniej.
|
|
 |
|
śpię naśrodku łóżka, by nie zauważyć, że cię nie ma.
|
|
 |
|
w odrożnieniu od sumienia, ręce można umyć.
|
|
 |
|
nie zasługujesz na prawde.
|
|
 |
|
jeśli chodzi o zniszczenie mnie, z radością popatrzę jak próbujesz.
|
|
 |
|
chcialabym spojrzec w przeszlosc i powiedziec, ze nie tęsknię
|
|
 |
|
nigdy nie staraj się mnie odszukać, gdy ktoregos dnia zwyczajnie zniknę.
|
|
|
|