 |
|
serce moje to wtedy była taka szmata. wycierałaś nim swoje łzy, rozlaną zupę, wylaną kawę. twoja własna, prywatna szmata. / mistrzhehe
|
|
 |
|
serce moje to wtedy była taka szmata. wycierałaś nim swoje łzy, rozlaną zupę, wylaną kawę. twoja własna, prywatna szmata.
|
|
 |
|
potem płakała. płakała tak, że bałem się, że cała przez oczy wycieknie.
|
|
 |
|
Jedyne co nas dzieli to czas. Ja już nie chcę z Tobą być, a Ty ze mną jeszcze. |nostalgiczna
|
|
 |
|
W życiu trafisz nieraz na ludzi, którzy mówią zawsze odpowiednie słowa w odpowiedniej chwili. Ale w ostatecznym rozrachunku musisz ich sądzić po czynach. Liczą się czyny, nie słowa.
|
|
 |
|
Uspokaja burzę w mojej głowie uśmiechem, zawsze jak jest blisko jednym słowem wstrzymuje czas, mówię na nią ''anioł'', choć bywa też grzechem.
|
|
 |
|
Czas? dzisiaj go nie znamy, przemierzamy kilometry gdzieś między gwiazdami, ja zwiedzam Twoje ciało palcami, miękkość Twych ust, oplatasz nogami w pół, słodka jak miód.
|
|
 |
|
Możesz dać z siebie wszystko i nie dostać nic w zamian, możesz stać bardzo blisko i nie słyszeć wołania, przejść cały świat wzdłuż i wszerz na kolanach i nie znaleźć na tym świecie nic wartego czekania, możesz minąć swoje szczęście o włos, przejść tuż obok, możesz poznać setki ludzi, nadal nie znać nikogo, przeczytać każde słowo na ziemi, nie widzieć nic, możesz żyć tu sto lat i nie wiedzieć jak żyć, możesz kupić sobie ludzi na chwilę i zostać sam, albo być przy nich zawsze, nawet wśród pustych ścian, możesz myśleć, że masz dobry plan, aż nie wypali, możesz myśląc, że tracisz wszystko - wszystko oddalić, możesz.
|
|
 |
|
Dlaczego mnie wtedy nie było? Jak szłam do Ciebie, to padało i połamał mi się parasol. Wtedy on otworzył nade mną swój. Uśmiechnął się i powiedział, że mnie odprowadzi, żebym nie zmokła. Wiatr drapał po policzkach, ale mimo to, zrobiło mi się ciepło. A gdy już staliśmy pod Twoimi drzwiami, zapytał mnie, czy to tu i wtedy uświadomiłam sobie, że już nie. | Katarzyna Wołyniec
|
|
 |
|
Myślałam, że już więcej nie poczuję silnego kłucia w klatce. W końcu nauczyłam się kontrolować częste ataki bólu, gdy było źle , gdy coś się działo, za każdym razem szłam z podniesioną głową do góry, za każdym razem włączałam przycisk : zapomnij. Tak po prostu nie myślałam o smutnych wydarzeniach jakby ich w ogóle nie było. Myślałam, że nauczyłam się tego raz na zawsze, ale znowu otworzyłam się na to uczucie.Znowu wpuściłam do serca ból, milion igieł które bezlitośnie zadają ból, od którego aż chce się krzyczeć, uciec jak najdalej stąd. Zapomniałam już jak to jest, gdy sen zamieniałam na ocean łez. Teraz na nowo muszę nauczyć się żyć z cierpieniem, nauczyć się go maskować i uśmiechać się gdy chcę się wykrzyczeć jak jest źle./ nutlla
|
|
 |
|
Jak być szczęśliwym? To bardzo proste. Trzeba nauczyć się, że to nie osiągnięcia, zdobycze, pieniądze czy ludzie uszczęśliwiają. Nie cel, ale te codzienne chwile przyjemności, uśmiechy, które mówią: Dzień dobry, przebyta droga. Żaden medal, wygrana czy seks nie da Ci szczęścia. Przez chwilę będzie fajnie. Szczęście to zrozumienie. Nie jest statyczne. Zmienia się razem z nami. Spójrz na siebie w lustrze i powiedz: potrafię być szczęśliwy/a. Jeśli nie skłamiesz to już wygrałeś. Ale pamiętaj. Jeśli zaczniesz okłamywać samego siebie to tak jakbyś już nie żył.
|
|
 |
|
Do najprzyjemniejszych momentów w życiu należą
te, kiedy nie możesz przestać się uśmiechać po
spotkaniu lub rozmowie.
|
|
|
|