 |
|
` a tak na prawdę nic nie może równać się z tym uczuciem gdy na sobie czuje ciepło jego rąk.
|
|
 |
|
` Ej sprawdź to, Ty jesteś lekiem na całe zło.
Ty wyleczysz moją duszę i ciało,
na koniec świata prosto, za Tobą pójdę dnia każdego,
miłość lekiem jest, więc Ty daj mi go.
|
|
 |
|
` Ty siedzisz na dnie mego serca .
|
|
 |
|
` Nawet, gdy twoje dłonie są dla mnie nieznanym lądem,
Wiem, że tu jesteś, to dopiero początek.
Nie mówię nic, pogubiłam rozsądek, porażona miłości prądem.
|
|
 |
|
` I kocham Twój delikatny dotyk jak aksamit.
|
|
 |
|
Najdziwniejsze jest to , że są to NASZE myśli , a nie potrafimy ich kontrolować , to NASZE oczy i łzy , ale nie umiemy ich pohamować , to NASZ umysł i NASZA pamięc , a nie potrafimy usunąć wspomnień .
|
|
 |
|
` zostaw mnie, nie kuś, nie mów, nie wołaj daj skołatanym myślom odpocząć już pora ..
|
|
 |
|
` obiecaj mi, że nigdy nie zapomnimy kim dla siebie jesteśmy, ile razem przeżyliśmy i ile jeszcze przejdziemy.
|
|
 |
|
` Nieśmiały dotyk potrafi zbliżyć bardziej niż cała noc spędzona w sypialni...
|
|
 |
|
` Masz właśnie to coś,
Co zapiera mi oddech w piersiach,
Słowo rzucone na wiatr jest szatańskie w Twym pocałunku.
|
|
 |
|
Na samą myśl o tym, serce prawie Jej pękło, zostało zdjęcie które na chwilę zatrzymało przeszłość.
|
|
 |
|
nadchodzą momenty, kiedy niesamowite ciepło oblewa wnętrze Twojego ciała, chcąc ugotować każdy z Twoich organów. serce zaczyna skakać jak wirująca pralka. chcesz krzyczeć, ale odbiera Ci mowę. pragniesz płakać, ale Twoje kanaliki łzowe odmawiają posłuszeństwa. rzucasz się w amoku, nie wiedząc co robić. patrzysz ślepo w jeden punkt, opadając z sił. nie potrafiąc uwierzyć w coś co Cię właśnie spotkało. budzisz się w środku nocy, oblana potem na dywanie, na który upadłaś z niemocy. rękawy brudne od tuszu. pod paznokciami tynk ze ścian. a podniesienie powiek staje się jedną z brutalniejszych rzeczy jakie Cię ostatnio spotkały. wehikuł czasu zabiera Cię do rzeczywistości, teraźniejszości nieusilnie każąc Ci z nią walczyć, wiedząc że nie masz najmniejszych szans bo chociażbyś spłonęła od wewnątrz, paląc każdy z własnych organów począwszy od serca uczucie przerażenia nie spłonie już nigdy.
|
|
|
|