 |
|
Decyzja zapadła. Jeśli przeżyje będzie tattoo ^^
|
|
 |
|
Brak mi.. Codziennych, rannych pocałunków. Słów szeptanych do ucha. Zapewnień, że zawsze będzie, że to co między nami nigdy nie minie. Brak mi Twojej obecności..
|
|
 |
|
Gdzie jest miłość? Gdzie są marzenia? Gdzie szczęście? Gdzie ta cholerna sprawiedliwość...
|
|
 |
|
Wstaje rano by po raz kolejny zacząć walkę z otaczającą mnie rzeczywistością i to tylko po to by dotrwać do wieczora i z powrotem znaleźć się pod kołdrą.
|
|
 |
|
I każdego dnia wpatrzone we mnie te niebieskie oczy z milionami ciepłych iskierek szczęścia. A potem te same oczy cierpiące w bólu wraz z nadchodzącymi słowami "muszę odejść"
|
|
 |
|
Wiesz co jest dla mnie najtrudniejsze, gdy leżę w swoim ciepłym łóżku i nie mogę zasnąć? To, że chcę przywołać wspomnienia, dzięki którym mam namiastkę przeszłości, ale nie mogę. Rozmazują się, nie są ostre, nie mogę ich złączyć w całość. Bezpowrotnie je tracę. / love_krowe
|
|
 |
|
"Chcę Ci dać co najlepszego mam w sobie, nie wiem dlaczego to robię, pewnie dlatego, że to wciąż siedzi w mojej głowie. "
|
|
 |
|
Wiesz jak to jest? Siedzę sobie przy komputerze jak najnormalniejszy człowiek i w pewnym momencie natykam się na pliki, których nigdy nie powinnam otwierać. Czytam je i czytam i chcę wysłać ich zawartość osobie, do której są skierowane, ponieważ są to listy. Jednak moja zajebista duma i rozum, które zawsze przy mnie są i mnie 'wspierają' nie pozwalają mi na ten radykalny błąd. Uważają, że jestem szczęśliwa, wspaniała i nic więcej mi nie potrzeba. / love_krowe
|
|
 |
|
wspomnienia budują samą mnie. każde jest ważne, nawet te które zrujnowały nam jakiś okres w życiu.. żyjemy nimi, bo przecież pamięta się to co sprawiło uśmiech na naszej twarzy. być może bolą bardziej niż wbijany w serce nóż, ale bez nich nic nie będzie takie same. my będziemy zupełnie kimś innym. | paulysza
|
|
 |
|
Wysiadam z taxówki. Patrzę na komórkę - 4:27. Wchodzę przez bramkę, co szybko zauważam - nawet nie zamknięta, matka pewnie spodziewała mnie się szybciej. Nie ma nikogo w domu, mama w pracy, rodzeństwo nie wróciło jeszcze ze swojego melanżu. Wchodzę po schodach jednocześnie grzebiąc w torebce w poszukiwaniu kluczy. Kurwa - myślę - znów ich zapomniałam. Osuwam się po drzwiach wyciągając z torebki szluga i zapalniczkę. Odpalam, jeden buch, drugi, trzeci. Jak będę tak siedzieć do 6 to zamarznę - stwierdzam. Biorę komórkę, jeżdżę po liście kontaktów, przyjaciółka, wybieram numer. 'halo?' - słyszę w słuchawce - ' to ja' - "znów się zgubiłaś?" - "nie, nie dziś" - "klucze?" - "taak" - "wbijaj do mnie i tak już mi się nie chce spać". Kiedyś postawię pomnik z jej podobizną, naprawdę. / believe.me
|
|
|
|