 |
A ja dalej pamiętam jak topiłam się w Twojej ulubionej bluzie
|
|
 |
Chciałabym cofnąć czas do czerwca.. nie..nie po to by coś zmienić. Chciałabym jeszcze raz spędzić najlepszy miesiąc w moim życiu . znowu mieć twoje uśmiechu i pocałunki na życzenie. / ;(
|
|
 |
Chłodno tak,
Może widzę Ciebie już ostatni raz.
Chodzmy stąd,
Nie chcę wiedzieć,że jutro Cię zabraknie...
Tylko w taki dzień,
W mieście gdzie od dawna zakazano łez-
Znajdę Cię...
Zanim będzie już zapóźno,żeby śnić.
Morze niewypowiedzianych słów...
Dziś nie będzie żal.
Póki jeszcze Twoje serce
Nie przestało dla mnie bić,
W Twoich oczach mam nastepny świt
I więcej nie potrzeba mi.
Nie zabierze tego nikt...
Póki jestes Ty.
Zróbmy to,
Drogą aż do nieba lub na samo dno.
Chodźmy stąd,
Tylko w taki dzień do stracenia nic,
Zanim będzie już za późno,żeby śnić.
I dowiem się,że to ostatni raz,
Dziś nie będzie żal...
Nawet,jeżeli wszystko kłamstwem jest,
Proszę Cię,okłamuj mnie!!
|
|
 |
Myślałes,ze za każdym razem kiedy cię zobacze bede płakać? Nie,nie ja!
|
|
 |
Nie liczyliśmy godzin,
Każdy dzień zamykaliśmy czułością,
Budziłeś mnie w nocy
Niespodziewanym muśnięciem dłoni.
Słońce opalało nasze chwile,
Wypełnialiśmy sobą
Ciszę nocnego pociągu.
Rano pytałeś : Musisz już iść ?
Syciliśmy swoje pragnienia
Byłeś dla mnie, ja dla Ciebie!
|
|
 |
Za takie piersi należą się owacje masz cycki to zawsze masz racje / WuWunio - Pokaż cycki / hahaha.:D:D
|
|
 |
Właśnie teraz żegnam cię wierząc że nie będzie źle ocierając swoje łzy zatrzaskuje drzwi / MAGDA - Nigdy więcej
|
|
 |
Kiedy już się pojawił był zawsze... Czasem mu to nie wychodziło, w końcu zawsze miałam trudny charakter. Krzyczałam, śmiałam się, szeptałam, płakałam, ale co najważniejsze, mimo tego kim byłam, nauczyłam się kochać. Nie ogólnie, tylko jego. I ponieważ nie jestem zbyt dobra w tej dziedzinie, nie potrafiłam tego okazać, tak jak ona. Teraz wiem, że byłoby mu lepiej z każdą inną, gdybym była taka jak kiedyś. Ale to się zmieniło. Przestałam być człowiekiem, stałam się tym, co czuję. To boli. Kiedy zamiast jego, przytulam się do kołdry... Ona nie ma ramion, ust ani tych ślicznych oczu.. I co najgorsze: nie jest nim, ani trochę... Chciałabym wiedzieć, co robić, albo chociaż czego nie robić... Wierzę, że zawsze jest jakieś wyjście.. Zawsze jest przecież jakieś 'ale' ... Straciłam tylko nadzieję, że je odnajdę. Bez niego nie potrafię. Bez niego tylko funkcjonuję. W dodatku z tym też radzę sobie kiepsko. Mógłby wrócić.. Może nawet powinien.
|
|
|
|