 |
|
kochać i tracić,
pragnąć i żałować.
padać boleśnie
i znów się podnosić.
krzyczeć tęsknocie 'precz'
i błagać- 'prowadź' -
oto jest życie:
nic, a jakże dosyć...
|
|
 |
|
Ja na razie nic nie wiem. Nie wiem, co jest, a czego nie ma... Ostatnio chodzę wygięta w jeden wielki znak zapytania..
|
|
 |
|
Ale czasu nie da się cofnąć. I faktów nie da się wymazać. I tych kilku wersów nie da się zapomnieć.
|
|
 |
|
Nic ci nie pękło, nic nie może pękać kilkanaście razy w roku, a już na pewno nie serce!
|
|
 |
|
ii mogłabym wsiąść teraz w jakikolwiek pociąg, nałożyć słuchawki na uszy, zamknąć oczy ii wypierdolić na drugi koniec Polski.. tak byłoby najlepiej..
|
|
 |
|
... i kiedy mówisz do mnie "słońce",
traktuję to co nieco opatrznie,
Ty jesteś jednym, a ja drugim końcem
daleko nam do siebie strasznie
|
|
 |
|
perfekcyjnie umiem udawać, że wszystko jest zajebiście...
|
|
 |
|
Nie potrafię czuć do niego żadnego dystansu i gdyby nie jego chłód, wyciągnęłabym teraz rękę, by położyć ją na jego dłoni, albo przesiadłabym się bliżej i położyła głowę na jego ramieniu. Ciężko mi jest siedzieć z dala i traktować go jak obcego. Głowę mam wypełnioną myślami o nim.
|
|
 |
|
Czy tęsknię? Hmm, właściwie to trudno powiedzieć. Nie sypiam po nocach, nie mogę się na niczym skoncentrować, coraz częściej można mnie zobaczyć z papierosem w ustach i kieliszkiem w dłoni, większość czasu spędzam w domu, w totalnej rozsypce, słuchając jakiś smutnych ballad... Ale czy tęsknię? Nie, to raczej nie to.
|
|
 |
|
Krótki, intensywny seks, bez zbędnych słów, ochów i achów. Miłość, podobnie jak małżeństwo, była przereklamowana
|
|
 |
|
do końca dni, będę się w Tobie platonicznie kochać bez odwzajemnienia. będę wpatrywać się w Twoje czekoladowe patrzałki bez opamiętania ze świadomością, że tak naprawdę nigdy nie będziesz mój. / abstracion
|
|
 |
|
Jest taki płomień, który sprowadza dusze na manowce... Cała płone w nim...
|
|
|
|