 |
|
pamiętasz jak na urodziny dałeś mi trzy małe rybki i kazałeś się nimi opiekować? zrobiłam to, karmiłam je, myłam akwarium, poświęcałam tyle czasu ile mogłam.
pewnego dnia, wrzuciłeś je do przezroczystego worka, wypełnionego wodą, chwyciłeś mnie za rękę i zabrałeś na dwór. jedną zostawiłeś samą sobie na ławce, drugą dałeś
do zjedzenia kotu, a trzecią kroiłeś na moich oczach. pamiętasz jak płakałam? jak krzyczałam że cie nienawidzę? powiedziałeś że muszę się nauczyć, że
życie zabiera nam każdego, niezależnie kiedy, niezaleznie jak bardzo kochamy, jak bardzo się przyzwyczailiśmy - a ty przez chwilę byłeś dla nich tym podłym skurwialym
życiem. powtarzałeś że muszę pogodzić się ze stratą. ale dlaczego nic nie powiedziałeś,że stracę ciebie w najmniej oczekiwanym momencie? dlaczego uodproniłeś
mnie na stratę wszystkiego, tylko nie na brak siebie samego? /slaglove
|
|
 |
|
z każdym dniem powątpiewam coraz mocniej.
|
|
 |
|
A w ogóle euforia przepełnia mnie gdy, otwieram swoje drzwi a w nich stoisz Ty,
Kochanie, co czuje słowo zabrzmi to skromnie, więc może po prostu skarbie uśmiechnij się do mnie
|
|
 |
|
Czy nadejdzie nasz koniec zapowiadany tak szumnie? / kaczor
|
|
 |
|
ps. powinniśmy być razem.
|
|
 |
|
promienie słońca zniknęły razem z Tobą i razem z Tobą zniknęła wiara w słowo
|
|
 |
|
a miłość ? już nie stawiam na nią,słuchaj upadłam wraz z nią,wstałam zostawiając ją .
|
|
 |
|
Wracamy w miejsce , to samo co kiedyś. Bierzemy zycie na kredyt,tracimy przyjaźń jak wtedy.
|
|
 |
|
Wiesz, źle jest wtedy, kiedy wierzysz w kogoś non stop,
a usłyszysz co pierdoli, jak pięćdziesiąt pierdolną.
Przykre to, bliżsi kumple kiedyś, dziś znajomi.
|
|
 |
|
Teraz to proste, pozory są okrutne. Dzisiaj dawnych przyjaciół wita cyniczny uśmiech.
|
|
 |
|
Już straciłam sporo, ale widocznie nie bez powodu. /czillalt_love
|
|
 |
|
szczerze go pierdole, choć nie ma w tym nienawiści, jest obojętność, reszta to zażenowanie, że można być tak głupim i że to jest tak tanie.
|
|
|
|