 |
|
- Wiesz, temu jednemu mężczyźnie chciałabym dać, tak zwyczajnie, tak najzwyczajniej w świecie - jak podarek imieninowy czy urodzinowy - całe moje życie. Bez reszty.
|
|
 |
|
A teraz, już prawie o północy pierwszego dnia, wciąż nie śpię, łamiąc swoje postanowienie, żeby kłaść się wcześnie - opóźniam sen, żeby odsunąć nieuniknione nadejście jutrzejszego ranka. Jeszcze jedna próba ucieczki
|
|
 |
|
Zebrało mi się dziś na podróż. Spakowałam kilka wspomnień, pod pachę wzięłam doświadczenie. Z zakurzonej półki, na samym dole "spraw ważnych", wyciągnęłam kilka przykurzonych zdjęć. Z szuflady "przeszłość" wzięłam garnek wylanych łez i tak wyruszyłam w podróż...
Podróż zaczęła się nad ranem trwała do teraz, a teraz dzielę się tym co mnie spotkało.
To tak jakby robaki, jakby pasożyty zjadały moją duszę. A przecież dusza jest tak mocno schowana w ciele, że jest w stanie przetrwać wszystko, nie można jej ukraść. Ale jeżeli coś niszczy nas od środka, jeżeli robaki zaczynając obiad biorą właśnie naszą duszę na przystawkę. Czy zjedzona dusza, może umrzeć? A jeżeli tak, to czym jest człowiek bez duszy, człowiekiem, czy może...
Powiedz, czy moja dusza jest bezpieczna, czy ubezpieczenie na życie, polisa od kradzieży obejmuje też duszę, czy mogę ją jeszcze ochronić. Bo jakie znaczenie mają wszystkie sukcesy gdy w Tobie bałagan i pustka?
|
|
 |
|
miłość? ja się już uodporniłam. wam też radzę.
|
|
 |
|
Nie będę za Tobą płakać. Nie zamknę się w pokoju i nie puszczę melancholijnych piosenek, bo znowu Cię nie ma. Odszedłeś? Trudno, widocznie tak miało być. To nie to, że ja jestem niewystarczająco dobra, tylko Ty jesteś wystarczająco głupi, aby wybrać łatwiejszą opcję i po prostu pójść tam, gdzie nie trzeba się starać./esperer
|
|
 |
|
jesteście beznadziejni. wszyscy.
|
|
 |
|
- Pocałowałam Go i przynajmniej na chwilę ten pocałunek mnie odmienił i przynajmniej na chwilę On i ja byliśmy zakochani.
- A potem to spierdoliłaś?
- No.
|
|
 |
|
między nami - nic oczywistego.
|
|
 |
|
zaakceptuj swoje lęki i zostaw żal innym frajerom.
|
|
 |
|
Zaśpijmy dzisiaj – będzie fajnie. Zaśpijmy specjalnie. Udajmy gorączkę, udajmy malarię. Olejmy awizo, zignorujmy dzwonki, grajmy zaginionych, tylko troszkę martwych. Zaśpijmy zupełnie – dzień dniem bez nas zróbmy. Bez nas się obejdą te ważne spotkania, te straszne wypadki. Zaśpijmy dzisiaj, nie mówmy już nic.
|
|
|
|