 |
|
Kocham Cię! Bez zobowiązań! Powiedziałam to na wypadek gdyby któreś z nas wpadło pod autobus...
|
|
 |
|
Człowiek to rzeczownik a rzeczownikiem rządzą przypadki.
|
|
 |
|
Musisz mieć stabilność najpierw w swoim życiu, zanim zaczniesz dzielić je z kimś innym.
|
|
 |
|
Chodźmy się kochać bez zabezpieczeń
I potem wyskrobiesz to dziecko łyżeczką
I w życiu nie miejmy już żadnych wyrzeczeń
I zróbmy tatuaż, że kochamy piekło
I kupmy w aptece ten antydepresant
I przedawkujemy go grubo po stokroć
I porobisz nożem mi sznyty na plecach
Bo tym co ci powiem, cię zrani w chuj mocno
Dziś po raz ostatni pójdziemy deptakiem na sam jego koniec
I po co nam czas, potłuczmy zegarki
I spalmy pieniądze, bo po co nam one?
|
|
 |
|
chciałam umrzeć, a nie mogłam nawet zasnąć.
|
|
 |
|
który to już raz jest tak samo? kurwa.
|
|
 |
|
Już nie chcę się bawić...
Potrzebuję człowieka, z którym mogłabym dzielić codzienność. Wstawać i Zasypiać. Kłócić się i Godzić. Chorować i Jeździć na wycieczki. Żeby był tak ważny, że nawet obudzona w środku nocy, z najgłębszego snu, Będę tego Kogoś pewna na 100%
|
|
 |
|
Po co gadać o
budzeniu się, kiedy tak dobrze jest spać.
|
|
 |
|
Trzeci papieros bezsenności dopalał się w ustac
|
|
 |
|
"Nie byliśmy zakochani, spaliśmy ze sobą z niedbałą i
krytyczną wirtuozerią, zapadając później w straszliwe milczenia, a piana z piwa kładła
się jak pakuły, grzała i ścinała, podczas gdy patrzyliśmy na siebie czując, że już czas iść w swoje strony"
|
|
 |
|
"Mam pragnienie, gdy patrzę jak pijesz, zazdroszczę wtedy wodzie twoich warg, potem oblizujesz językiem usta, a ja zazdroszczę językowi, a gdy ponownie sięgasz po szklankę z wodą, chciałbym być brzegiem tej szklanki".
|
|
 |
|
Nawet z betonu czasem róża wyrasta...
|
|
|
|