 |
|
" Czuję się jak człowiek, który idzie jednocześnie dwiema coraz bardziej rozwidlającymi się ścieżkami, jestem rozdarty, jakbym się rozszczepiał i rozpływał we mgle, lecz nadal wolę ten stan od podjęcia decyzji. Ale czy jest jeszcze jakaś decyzja do podjęcia? ”
|
|
 |
|
" I've been so far gone for so long and I can't keep my head up out the bottle. Holy fuck why do I bother? I'm never gonna get any better. I've waited so long to declare "I don't give a fuck if I die today," holy shit I've lost my mind, reality is starting to unwind."
|
|
 |
|
" Dałem dziewczynie mój numer, powiedziała, że zadzwoni jak tylko będzie w domu. Zaczynam się martwić, że jest bezdomna. "
|
|
 |
|
" Powiedziałem sobie, że się zrywam z łańcucha w imię jakiejś tam pieprzonej wolności. Nie wiedziałem jeszcze, że każdy żyje z takim czy innym łańcuchem na szyi. Takie jest życie, wszyscy jesteśmy przez coś uwięzieni. "
|
|
 |
|
" Jeśli ktoś ci oznajmi, że jakiś człowiek źle mówi o tobie, nie broń się przeciw zarzutom, ale powiedz: na pewno nie wiedział o innych moich błędach i wadach, w przeciwnym razie nie mówiłby tylko o tych, tak błahych."
|
|
 |
|
" Wszyscy znajomi wydawali mu się sprytnymi oszustami, pozbawionymi uczuć. Obcymi w gumowych kombinezonach i maskach jego przyjaciół. Trzeba było sporej dawki alkoholu, by znów stali się sobą. "
|
|
 |
|
" On sam, siedzący o czwartej nad ranem ze szklaneczką whisky w ręce i martwym światem nie tylko dookoła, ale również w swojej głowie, tysiąc lat przed świtem i bez nadziei na jakąkolwiek kołysankę."
|
|
 |
|
"Im nie podobam się "ja". Im podoba się ich wyobrażenie o mnie."
|
|
 |
|
"Nikt nie dba o to, co jest niewidoczne dla oczu. Choćby serce."
|
|
 |
|
" I wyszedłeś, jasny synku, z czarną bronią w noc, i poczułeś, jak się czai w dźwięku minut - zło.
Zanim padłeś, jeszcze ziemię przeżegnałeś ręką.
Czy to była kula, synku, czy to serce pękło? "
|
|
 |
|
" Przystojny mężczyzna z irokezem już go nie słuchał. Wysunął się z cienia i spojrzał do góry na balkon, na całującą się parę.
- Tak po prostu się poddajesz? - zagadnął go kompan. -Oddasz ją bez walki temu Piotrowi? Zapytany uśmiechnął się i zmrużył oczy. - Ja? Poddać się? Azazelu... ludzie się zmieniają, wypadki się zdarzają... zobaczysz, ona jeszcze będzie moja..."
|
|
 |
|
" -Nieprzyjemny? Tylko w te dni, kiedy moja przybrana matka wyrzuca mnie z domu z żądaniem, żebym nigdy więcej nie przekroczył jego progu. Zwykle jestem bardzo pogodny. Sprawdź innego dnia, który nie kończy się na 'a' albo 'k'."
|
|
|
|