 |
|
'i uśmiechaj się zawsze, bo Twój uśmiech rozpierdala wszystko.' ./A.
|
|
 |
|
kolejne rozczarowanie? w zasadzie, to już nawet nie boli. nie łamie serca. nie zadaje kolejnych ran. nie rozdrapuje blizn. nie łamie żeber. nie działa. / niechcechciec
|
|
 |
|
spojrzeć z góry na wszystko chłodniej, wybaczyć komuś, lecz nie zapomnieć.
|
|
 |
|
Drzwi zatrzasnęły się tak znienacka, tak nagle. Kawa nie ostygła, bilet do kina nie zdążył wyblaknąć, fotografie zżółknąć. Słońce nawet dobrze nie wzeszło, śnieg nie stopniał, zima się nie skończyła. Z tego Twojego "pośpiechu odchodzenia" nie pościeliłam nawet łóżka. Moje włosy nie miały czasu posiwieć. A Ty - ty nawet nie zapuściłeś wąsa.
|
|
 |
|
"Weź mnie za rękę i zaprowadź na krawędź,
i stój tam ze mną aż się zmęczę i spadnę.
Prowadź gdzie chcesz, jestem gotów na cokolwiek.
Możesz mnie mieć, więc mnie weź, nie martw się o mnie.
Za darmo możesz mnie zachować lub zapomnieć.
Bierz co chcesz, z czymkolwiek będzie Ci wygodnie.
Wypluwam krew otwartą raną w moim sercu,
nie chcę umierać, a samotność jest mordercą.
Chcę się tanio sprzedać i móc utkwić w Twoim szczęściu,
nic mi nie potrzeba, zabierz mnie wszystko jedno gdzie."/// PeZet
|
|
 |
|
Zniknąłeś z naszego świata tak szybko. Nie umiem rozdzielić, odnaleźć tutaj mojego świata. Nie mam dziś nawet siły go szukać, jutro też nie dam rady - nie będę umiała nakreślić granicy między "moje", a "twoje". Prześpię trochę czasu, wezmę tyle proszków umilających sen ile będę potrzebowała. W końcu odzyskam siłę, zbuduję swój świat, tylko mój, sumiennie zabarykaduje się w nim abyś już nigdy nie mógł wrócić i z lampką wina w wygodnym fotelu zacznę nowe życie. Z uśmiechem.
|
|
 |
|
był marzycielem w katastroficznym wymiarze.
|
|
 |
|
Patrzę tępo w drzwi czekając aż ktoś zapuka, powie: "chodź, wychodzimy" i podświadomie wiem, że to się nie wydarzy. Mimo to jak ten pies patrzę w drzwi. I wiem, że klamka już nigdy nie drgnie pod ciężarem Twojej dłoni...
|
|
 |
|
Przyjdziesz jeszcze, tak na chwilę...?
|
|
 |
|
nie chciałam Cię zranić, a może chciałam - sama już nie wiem
|
|
 |
|
nie zostało pominięte już nic, tylko jakoś wciąż nie wiemy jak żyć.
|
|
|
|