 |
|
"Nie stanę się dobry, nie przygarnę szczeniaczka"/// The Vampire Diaries
|
|
 |
|
Dawno, dawno temu. Za siedmioma górami, za siedmioma rzekami i za siedmioma lasami, mieszkała sobie piękna królewna. Spotkała ona księcia. Ale książę okazał się być tępym chujem.
|
|
 |
|
miłość jest konsekwentnie realizowaną decyzją. Dzień po dniu. I nawet jeżeli czasem chcesz odejść, jesteś zraniony lub nie możesz już patrzeć na tę drugą osobę. Chcesz trzasnąć drzwiami i o wszystkim zapomnieć. Pamiętaj że podjąłeś decyzje, że kocham Cię nie jest zwykłym zdaniem w stylu "podaj mi ser". Że tymi słowami wywołałeś burzę w swoim życiu, w życiu drugiej osoby, i ponosisz za to odpowiedzialność. I dopiero widmo utraty tej osoby uświadamia Ci że nie jesteś w stanie być bez niej szczęśliwy...
|
|
 |
|
Jestem zmęczona, i chciałabym abyś dzisiaj tutaj był. Przeglądał swoje notatki na laptopie żebym mogła usiąść w fotelu i patrzeć na Ciebie. Nie chce już za Tobą tęsknić... Nie chce się kłócić i widzieć jak bardzo się zmieniłeś.
|
|
 |
|
płakałam...za bardzo mi kogoś brak... Muzyka nie zagłusza już pustki, alkohol nie wypełnia braku, fajki nie zamazują jego wyrytego w pamięci uśmiechu. Za bardzo mi kogoś brak.
|
|
 |
|
zdychajcie, przeklęte motyle w brzuchu.
|
|
 |
|
Potrafię wiele zrozumieć. Bezwzględność też. Ale okrucieństwo, w którym zostawiasz kogoś samego żeby mu serce pękło, żeby walczył sam ze sobą. Tego nigdy nie pojmę. Jeżeli chcesz zabić to zabij nie zostawiaj ofiary żeby się wykrwawiła.
|
|
 |
|
Nie mów mi, że czegoś mi nie wolno. Póki to moje życie sama będę decydować.
|
|
 |
|
Kiedyś byłeś bardziej, teraz jesteś o wiele mniej bardziej...
|
|
 |
|
Pojawił się na chwilę. Zostawił zapach swojego Fahrenheita w mojej pościeli. A kiedy się obudziłam Jego już nie było. Już przywykłam, że nie zostaje na noc, że jest tylko dysonansem w codziennym życiu. Ale cenie te chwilę kiedy mogę być dla Niego. Kiedy mogę położyć swoją głowę na jego klatce piersiowej i słuchać rytmicznego, bezpiecznego bicia Jego serca, kiedy mogę zasnąć obudzić się i nadal żyć tak jak ja tego chce.
|
|
 |
|
Wróciłam do domu cała w męskich perfumach, a gardło paliło od alkoholu, w ręku trzymałam niedopalonego papierosa. Popatrzyłam na Ciebie i uśmiechnęłam się tymi moimi ustami wysmarowanymi krwistoczerwoną szminką. Byłam dziś na tyle silna żebym to ja mogła Ci powiedzieć "żegnaj".
|
|
 |
|
rano spójrz w lustro, sprawdź czy żyjesz. ./'
|
|
|
|