 |
|
Miłość to najcenniejszy dar jaki jesteśmy w stanie przyjąć. Nie jest ona jednak gwarancją na szczęście.Nikt nie wie ile potrwa ten stan euforii.Ale nie wiemy też co czeka nas za skrzyżowaniem,budką z lodami,naszym domem.Wszędzie jesteśmy narażeni na niebezpieczeństwo.W naszym życiu nie ma też niż pewnego.Dlatego jej nie trzeba się bać.Zakładać,że w kieszeni chowa otwarty nóż.Zaufać komuś to jak powierzyć mu własne życie.Zasnąć przy nim wiedząc,że pod osłona nocy jego ramiona będą najlepszym schronieniem.Poznać miłość to jak poznać dogłębnie samego siebie.Nie zdajemy nawet sobie sprawy ile jesteśmy w stanie poświęcić dla ukochanej osoby. I na co nas stać by ochronić ja przed całym złem tego świata/hoyden
|
|
 |
|
Ten świat ranił mnie jak nigdy dotąd.Gdziekolwiek bym się nie ruszyła dostawałam wspomnieniami po twarzy.Tam na tej ławce siedziałam właśnie z nim,w tej kwiaciarni kupował mi kwiaty,na tym drzewie wyrył nasze inicjały. Wszędzie natykałam się na duchy przeszłości. Najgorsze jednak było to,że je nie wiedziałam czy chcę o nim zapomnieć.Oczywiście mogłam poddać się temu całemu okresowi zapominania.Tylko,że ja chyba nie chciałam,żeby ktoś zabrał mi jedyną rzecz jaka mi pozostała po nim.Tych wspomnień i snów ,w których nadal byłam z nim cholernie szczęśliwa.Może to była słabość.Może byłam zbyt słaba,ale na pewno nie byłam głupia. Bo to trzymało mnie przy życiu.Pomagało przetrwać jakoś ten cholernie pusty dzień.Bałam się umierania z miłości.Bałam się takiego życia całkowicie bez niego/hoyden
|
|
 |
|
[1]- nie pijesz?- zapytałam, kiedy odstawił nietknięty kieliszek - nie - czemu? - jestem samochodem - no tak, ale dopiero przyjechaliśmy, zanim pojedziemy to wytrzeźwiejesz - uśmiechnęłam się do Niego, widząc, że się czymś martwi - ale nie chodzi o to. ja po prostu nie chcę, nie dziś... - TY nie chcesz PIĆ? jaja sobie robisz? - wybuchłam śmiechem - przestań - o co chodzi? - nie chcę, bo... - urwał, marszcząc czoło i przez chwilę wpatrując się w moje oczy - bo? - ponagliłam - mam się Tobą zaopiekować - nie musisz, dam sobie radę... - już chciałam wstać, kiedy złapał mnie za rękę - wiem, że nie muszę, ale chcę, pozwól mi. chcę, żebyś bezpiecznie dotarła do domu, dzięki mnie. chcę choć raz pokazać ci, że jestem odpowiedzialny. że możesz mi naprawdę zaufać, zawsze. wystarczy, że powiesz jedno słowo, ja będę przy tobie. widzisz? myślałaś, że piję za każdym razem. od kiedy cię poznałem, odmawiam. nie za każdym razem, ale jednak odmawiam. rozumiesz co chcę ci przez to powiedzieć? / believe.me
|
|
 |
|
[2] - nie do końca, ale mów dalej - chcę, żebyś wiedziała, że jesteś dla mnie ważna. bardzo. i że chciałbym... - zamknęłam mu usta pocałunkiem - ...chciałbym cię pocałować. / believe.me
|
|
 |
|
chciałam tylko prawdy. tych kilku słów, które wytłumaczyłyby Jego odejście. pragnęłam głębokiego spojrzenia w oczy, które powiedziałyby mi wszystko. wierzyłam, że jest jakiś konkretny powód pozostawienia mnie samej. liczyłam na Jego szczerość i odwagę. tymczasem okazało się, że tak naprawdę brakowało Mu wolności. zaliczania przypadkowych panienek, pojawiania się na weekendowych imprezach, ćpania i picia. a pomiędzy tym wszystkim tak naprawdę nigdy nie było miejsca dla mnie. [ yezoo ]
|
|
 |
|
Kurwa, pierdolisz mi w głowie. / believe.me
|
|
 |
|
nie chcę nowej miłości. nie mam siły zaczynać wszystkiego od początku. nie wyobrażam sobie przechodzić przez to wszystko jeszcze raz. skończyłam z zauroczeniami, romantycznymi spacerami i słodkimi smsami na dobranoc. odpuszczam sobie szczęście, które dawniej ktoś obiecał mi na wieczność. [ yezoo ]
|
|
 |
|
Coś poszło nie tak. Popełniam ciągle te same błędy. A co jest w tym najgorsze? Zupełnie świadomie. Całkowicie świadomie zawsze jestem blisko Ciebie i chcę Cię pilnować. Chcę, żebyś przynajmniej Ty nie popełniał tych samych błędów. Ale wiesz co? W momencie, kiedy ja popełniam swój, nie jestem w stanie już Cię chronić. Przepraszam za to, że być może przeze mnie jest Ci teraz źle. Przepraszam, że przy Tobie tracę nad sobą kontrolę. Przepraszam, że kiedykolwiek mnie poznałeś. Przepraszam, że się chyba trochę zaangażowałam. Trochę za bardzo, bo już nie potrafię zapomnieć. Przepraszam, że istnieję... / believe.me
|
|
 |
|
Imprezy? Nie mam nic przeciwko. Mecze, piwo z kumplami, wyjazd pod namioty ze znajomymi. Pozwolę Ci na wszystko, uwierz, wiele jestem w stanie poświęcić. Ale to nie zależy ode mnie. Najpierw muszę Ci zaufać. Bezgranicznie zaufać. Być pewną, że jeśli impreza, to nie w łóżku z nieznaną laską. Jeśli piwo z kumplami, to z umiarem. A wyjazdy? Tylko wtedy, gdy będziesz pisał do mnie codziennie jak bardzo tęsknisz, szczerze. Bo wiesz, od teraz jesteśmy za siebie odpowiedzialni. Wszystko się tak szybko zmieniło, nie wiem czy to dobrze, ale chcę Ci zaufać, naprawdę. Daj mi tą szansę, proszę. / believe.me
|
|
 |
|
Naprawdę mam dość, chcę żeby to wszystko się skończyło. Chcę przestać myśleć o Tobie, o intymnych sytuacjach w jakich najczęściej się znajdujemy. Chcę, żebym mijając Cię na ulicy, nie miała ochoty się do Ciebie przytulić, albo co gorsza - pocałować. Chce przestać czuć cokolwiek na Twój widok, Twój dotyk i Twój głos. Chcę o Tobie zapomnieć, raz na zawsze. Szkoda, ze to niemożliwe. Ale masz rację, zostaw te wszystkie moje pytania bez odpowiedzi i udawaj, że wszystko jest w porządku. / believe.me
|
|
|
|