 |
|
wiesz? to, że wtedy wtuliłam się w Ciebie miało być swoistym zobowiązaniem. ukrytą gdzieś w nieśmiałości deklaracją, że jestem tylko Twoja, należę do Ciebie, że tego chcę. że pragnę byś mnie pragnął, żebyś czuł to co ja, żebyś po prostu ze mną był. ten dotyk miał oznaczać "zależy mi na Tobie". miałeś zrozumieć, uświadomić sobie, że wcześniejsze pocałunki nie były dla mnie bez znaczenia. a Ty tak po prostu to wszystko przekreśliłeś. zlekceważyłeś przepraszając i tłumacząc, że to był błąd. umarłam. w tamtym momencie swojego życia naprawdę coś we mnie umarło.
|
|
 |
|
Związek to nie jest status dla publicznej wiadomości, aby ludzie wiedzieli, iż jesteśmy zakochani. Związek to dwoje ludzi, którzy się kochają, potrafią przetrwać każdy kryzys… To połączenie miłości oraz przyjaźni. Akceptacja siebie wzajemnie, niezależnie od tego, jaka jest druga osoba.
|
|
 |
|
Jesteśmy jak książki. Większość ludzi widzi tylko naszą okładkę, mniejszość czyta wstęp, wielu wierzy tylko krytykom, nieliczni poznają naszą treść.
/ ?
|
|
 |
|
odłóż album, spal stare fotografie, pierdol przeszłość bo tak najłatwiej.
|
|
 |
|
Dzisiejszy dzień uświadomił mi, co to znaczy "patrzyły na mnie i mówiły do mnie: mamo!" w kontekście butów. Jak się tam nie pozabijam na balu gimnazjalnym i różnych takich - całkiem dobrze będzie:) tak, czas zacząć znajomość ze szpilkami!
|
|
 |
|
Po części zawsze będziemy chcieli cofnąć czas - do tamtych momentów, wspomnień, rozmów. Zawsze wspomnienia nie będą oddawały wagi chwil przeżywanych w czasie teraźniejszym. Bieg czasu i nasza pamięć przekształcą barwy głosu, a skóra nigdy nie będzie paliła tak samo. Nie przekonuje nas to, iż przyszłość pisze nam kolejne scenariusze, też piękne w niektórych aktach, na pewno. Nie zgadzamy się z dawkowaniem. Chcemy mieć wszystko w tym jednym momencie. Nienawidzimy ćpuńskiego życia ze szczęściem w ramach narkotyku. Chcemy się zaćpać, umrzeć ze szczęścia, dzisiaj najlepiej - z winem zagrzebani w kołdrze.
|
|
 |
|
Kiedyś możemy o tym porozmawiać, teraz nie bardzo rozumiem do końca konsekwencje, pojęłam schemat, idę do przodu, ciągnę wagonik osób, żeby nie zostawały tam z tyłu, zniszczeni, zmęczeni życiem, bez sił i nadziei. Przykleiłam do siebie tę plakietkę i teraz mam być silna, mam nad wyraz dobrze dawać sobie radę, postępować dobrze, bezbłędnie, i nieważne, że nie mam pojęcia jak, mam mętlik w głowie, multum ciężkich wyborów, nie, nieistotne, mam zwyczajnie to wziąć na swoje barki i poukładać. Nie składałam jeszcze tak skomplikowanej układanki.
|
|
 |
|
nie zawsze układa się po naszej myśli.
|
|
 |
|
jestem już zmęczona tym wszystkim. tym, że ludzie odchodzą, kłamią, zawodzą. tym światem pełnym hipokryzji, niespełnionych obietnic i fałszywych słów. tym ciągłym udawaniem, wybaczaniem, drugimi szansami. nie chcę tego. chcę umrzeć.
|
|
 |
|
myślę, że nigdy w życiu nie czułam się tak jak w tym momencie. nigdy nikt mnie tak nie zranił i nigdy tak bardzo nie próbowałam tego ukryć. w całym swoim życiu nie zawiodłam się na nikim tak jak na was "niedoszli przyjaciele". no ale cóż. pierwsze razy są nieodłączną częścią naszej egzystencji.
|
|
 |
|
czasem trzeba po prostu usiąść wieczorem, zapalić papierosa i pierdolić wszystkich tych fałszywych ludzi.
|
|
 |
|
i czujesz jak Ci serce pęka, gdy zbyt wcześnie zacząłeś traktować kogoś jak przyjaciela. i łamie się świat, a rozczarowanie goni Twoją dumę, bo zaufałeś nieodpowiedniej osobie. w takich chwilach masz żal do ludzi, świata, do siebie. czujesz? to przeszywające uczucie porażki. gdy odchodzi powiernik Twoich sekretów, a Ty już nawet nie masz pewności jak wiele osób o nich wie.
|
|
|
|