 |
|
najtrudniej było mi znieść jego smutek. ból... który go przepełniał, był dla mnie najboleśniejszym widokiem...
|
|
 |
|
najbardziej potrzebowałam tego. by być komuś tak potrzebna. jak potrzebna jestem tobie.
|
|
 |
|
znalazłam swoją przystań na ziemi...
|
|
 |
|
Siedzisz już tyle godzin na tym jebanym gadu i nawet nie potrafisz napisać że masz mnie w dupie .. uwierz tak byłoby mi łatwiej. Nie robiłabym sobie nadziei że może coś z tego być.
|
|
 |
|
musisz mi wybaczyć , że brak mi sił , aby o Ciebie walczyć..
|
|
 |
|
Na chuj mam uczyć się matematyki? Widziała gdzieś pani sklep w którym każą pani wyciągać pierwiastek sześcienny z ceny czekolady, albo logarytm z paczki fajek? Już wolę uczyć się fizyki, dzięki niej chociaż obliczę czas i prędkość z jaką kula wystrzelona w moją głowę w nią trafi.
|
|
 |
|
Patrząc na Ciebie, naszła mnie tak cholerna ochota
żeby Cię przytulić, że w żołądku zaczęło mnie ściskać,
a wątroba mówiła: No dajesz! Tulisz!
|
|
 |
|
niedziele są na tęsknoty, w niedzielach jest coś takiego, że masz ochotę urwać sobie głowę.
|
|
 |
|
I obiecujesz że będziesz już zawsze na mnie patrzył z tym blaskiem w oczach?
|
|
 |
|
Lubię patrzeć na Ciebie jak nieudolnie próbujesz zamaskować fakt, że przed sekundą tak intensywnie się we mnie wpatrywałeś.
|
|
 |
|
Każdy mówi, że "no, nie przejmuj się"...ale kurwa, jak tu się nie przejmować? Jak Ci zależy to się przejmujesz.
|
|
|
|