 |
|
' to ja, żyje z dnia na dzień. w labiryncie szczęści gubię się...'
|
|
 |
|
najwygodniej tęskni się na brzuchu. przynajmniej możesz wygodnie wylewać łzy w poduszkę, tłumiąc krzyk. nikt się do Ciebie nie przyczepi, że zgotowałaś sobie autodestrukcję na własne życzenie.
|
|
 |
|
nagle pada kilka słów, odwracasz sie i sama nie wiesz dokąd pójść, każda ze znanych Ci dróg wydaje się być złą.
|
|
 |
|
po prostu nie pamiętać sytuacji, w których serce klęka.
|
|
 |
|
napisz napisz napisz - codzienna, ta sama modlitwa wieczorna i poranna.
|
|
 |
|
Od poniedziałku nie palę. Od poniedziałku nie jem czekolady. Od poniedziałku nie płaczę co noc. Od poniedziałku nie będę Cię kochać. Postanowienia każdej niedzieli.
|
|
 |
|
Wiem, że mnie kochał. Po prostu nie wiedział jak to powiedzieć.
|
|
|
|