 |
|
Mnie jest przykro codziennie i jakoś żyję...
|
|
 |
|
Przeziębisz się od lodu, który w sobie nosisz.
|
|
 |
|
Odchodził ode mnie zostawiając mnie bardziej samotną niż wtedy, kiedy nie było go jeszcze.
|
|
 |
|
Dla miłości ludzie są zdolni zabijać, umierać, toczyć wojny. Dla niej mogą żebrać, pożyczać, kraść, porzucić obiecującą karierę, byle ją zatrzymać, byle na nią zasłużyć...
|
|
 |
|
On nie jest okropny, on jest po prostu trudniejszy do kochania.
|
|
 |
|
Czasem patrzę na siebie, w lustrze, a nawet nie patrzę, tylko po prostu czuję, że gasną mi oczy. Ktoś wygasił mi oczy, jak reflektory w teatrze. Usta się śmieją, a oczy cierpią.
|
|
 |
|
dlatego umrzeć chcę, żeby nigdy nie przestać Ciebie kochać (...).
|
|
 |
|
Taki syf, że nie ma sensu sprzątać.
|
|
 |
|
Myślę o Tobie jeszcze częściej niż przedtem. Dzisiaj pada deszcz. Deszczowe niedziele powodują, że mam zamęt w głowie.
|
|
 |
|
Trudno mówić o szczęściu, gdy jesteśmy niezadowoleni z dzisiaj, zatroskani o jutro i rozżaleni decyzjami podjętymi wczoraj.
|
|
 |
|
I ścichł Twój szept. Twój wzrok też zgasł...
|
|
 |
|
Lepiej kochać, a potem płakać. Następna bzdura. Wierzcie mi, wcale nie lepiej. Nie pokazujcie mi raju, żeby potem go spalić.
|
|
|
|