 |
|
Znam swoje miejsce i przeszłość, w głosie mam coś więcej niż pewność
|
|
 |
|
to niewiarygodne jak zawładnął moim światem, sercem, myślami. jak cholernie uzależnił moje oczy, serce, dłonie od swojej osoby. jak perfekcyjnie i bez żadnych obaw pozwolił mi się w sobie zakochać. pozwolił mi wkroczyć do życia, pozwolił mi być
|
|
 |
|
nie mogę tu za dużo o nim pisać, nie mogę, bo wówczas wy też byście się w nim zakochały.
|
|
 |
|
W Twoim śnie jestem gwiazdą ze starego romansu. Twoje łzy niczym kołdra na moim nagim ciele. Smak kawy Cię budzi a minuty wciąż płyną. Myśli ciążą bardziej niż wczorajsze wino...
|
|
 |
|
Wciąż ubierasz się na szaro. Szarą szminką zdobisz ciało. Kocham Cię pod szarym niebem, oddychamy szarym tlenem. Szary koniec i początek, szary wtorek, szary piątek. Szare myśli nad głowami, szary spokój między nami. Szare w życiu korytarze, szara karuzela marzeń. Szare zdjęcia na pianinie, szare filmy w szarym kinie. Szare oczy, szara droga, szary sufit i podłoga. Szara spowiedź, szary cmentarz, więcej grzechów nie pamiętam.
|
|
 |
|
Nie wiesz jak często umieram z tęsknoty za Tobą...
|
|
 |
|
Uczymy się kochać, rozumieć, przebaczać, czuć, by później gardzić sobą, w twarz sobie pluć, wiem kocham mocno lecz mocniej nienawidzę, wszystko jest we mnie ja tak to widzę.
|
|
 |
|
Na końcu świata Ty, po drugiej stronie ja i nie ma siły, by niezgodę zniszczyć tą w nas.
|
|
 |
|
Te uczucia przynoszą pecha jak czarny kot, gubię się w tym, nie jestem dobrym specem zatem.
|
|
 |
|
Mam tego dosyć już, nie chcę już tak żyć, oszukuję znów tu sam siebie, że do Ciebie nie czuję już nic.
|
|
 |
|
Zjem, wypiję, spalę, potem dalej gdzieś pofrunę.
|
|
 |
|
Nie mam nic mentalnie, więc świat nie może mi nic odebrać.
|
|
|
|