 |
|
podnoszą sie nie wszyscy, a raczej Ci nieliczni. / Nie dla wszystkich
|
|
 |
|
rzuciłem wszystko na stół, w grze o marzenia, jestem szaleńcem, w którym jeszcze tli się nadzieja. / Zeus
|
|
 |
|
czemu lubię przytknąć do skroni swoje palce imitując ich kształtem kształt broni ? / Zeus
|
|
 |
|
znowu czuję się jak przegrany śmieć, bo wszystko się wali prócz tej ściany przede mną. / Zeus
|
|
 |
|
wiara gwarancją wygranej.
|
|
 |
|
jedyne czego pragnę to wyciszyć się choć na chwile
|
|
 |
|
a ty gdzieś pomiędzy oddechami na mnie czekasz
|
|
 |
|
daje słowo oddałbym wszystko żeby dziś być gdzieś z Tobą
|
|
 |
|
znowu czuje twój zapach na ustach
|
|
 |
|
przepraszam, że nie było mnie,
wiesz bo to życie mnie rzuciło gdzieś,
między sukcesem a klęską
|
|
 |
|
dopóki jesteś tu ze mną to miejsce coś znaczy
|
|
 |
|
niektóre chwile są piękne, to oddech nam daje
a ich wspominanie po latach staje się zwyczajem
|
|
|
|