 |
|
Wyjdź z domu na świat, którego nie ma w reklamach.
|
|
 |
|
- Obiecaj mi coś.- powiedziałam odkładając kakao na półkę uprzednio upijając jeden, mały łyk.
- Co tylko chcesz. - uśmiechnął się szczerze, szeroko, tak jak najbardziej lubiłam.
- Kiedy będziesz tam, na miejscu codziennie poświęć mi chociaż minutkę dnia. Zdzwoń, napisz e-maila, albo po prostu pomyśl o mnie, nie zapominaj jak bardzo jesteś dla mnie ważny. - westchnęłam cichutko nie spuszczając wzroku z niego. On pokiwał twierdząco głową po czym jednym, płynnym ruchem porwał mnie w swoje ramiona i utulił jak małą, bezbronną dziewczynkę, którą w głębi duszy byłam. Gładził moje jasne, proste włosy swoją ciepłą dłonią, natomiast w drugiej trzymał kubek kakao starając się go nie rozlać. Po dłuższej chwili oderwałam się od niego i przysiadłam na brzegu łóżka.
|
|
 |
|
W lewej ręce ściskał misia, którego dostałam od niego w przedszkolu. Śliczny pluszowy niedźwiadek z wielką kokardą zawiązaną pod szyją i lekko naderwaną łapką.Wiedziałam, że będzie mi brakować szatyna. Tak naprawdę on wprowadzał do naszej paczki dawkę humoru, to on miewał te najdziwniejsze pomysły, które często okazywały się niebezpieczne i dziwne, ale ryzykował, przez co świetnie się bawił a my wraz z nim. 2/2
|
|
 |
|
Biały, puszysty śnieg obsypał całe miasto już w październiku, jednakże właśnie tamtego dnia uliczki, którymi tak często przechadzałam się były tak ośnieżone, że rzeczą niewykonalną było przejście przez nie. Ludzie z sąsiednich domów przygotowywali się do świąt, kupowali wysokie choinki, przystrajali różnokolorowymi światełkami swoje ogrody i domy, a ja siedziałam otulona ciepłym, zielonym kocem popijając gorące, gorzkie kakao i zajadając się białą czekoladą razem z Nim. Cieszyliśmy się ostatnimi chwilami spędzonymi razem. Próbowałam zapamiętać każdy jego ruch, ten szczery uśmiech, słodkie dołeczki i pełne malinowego koloru usta. Siedzieliśmy bardzo blisko siebie na dużym łóżku na poddaszu mojego domu i oglądaliśmy pierwszy odcinek drugiego sezonu serialu „Skins”. On rozbawiony zachowaniem Anwara nie przestawał się śmiać. 1/2
|
|
 |
|
zazwyczaj zajebiste dni , kończą się bardzo chujowo .
|
|
 |
|
Tak dziś silniejszy, nie obracam się za siebie ,choć powracająca przeszłość czasem prześladuje nie wiesz?
|
|
 |
|
Po upadku wstać i odzyskać w ruchach pewność ,spokojnie patrzeć wprzód, uśmiechniętą gębą
|
|
 |
|
Moja przeszłość, ma wpływ na moja teraźniejszość ,dzisiejsze błędy wyjdą jutro, taka kolejność.
|
|
 |
|
Co prawda już nie tonę, płynę na powierzchni ale wiem, w która stronę ziomek, uwierz mi
|
|
 |
|
Lekko oprzytomnij, sam siebie zapytaj ,masz upadek za upadkiem ? w moim świecie witaj ;)
|
|
 |
|
-jesteś gejem w klatce?
-nie.
-aaa! gej na wolności! [pinger]
|
|
 |
|
coś w tym jest. coś, co nie pozwoli nam o sobie zapomnieć, nie pozwoli przekreślić wszystkiego raz na zawsze. coś, co sprawi, że wrócimy do siebie za miesiąc, rok, czy dwa ..
|
|
|
|