 |
|
może i Was 'bajecznych' jest więcej, ale to my, 'nyguski' jesteśmy najlepsze.
|
|
 |
|
doskonale pamiętam tamtą noc - księżyc wdrapujący się nieśmiało do pokoju swoim blaskiem, świetliki przemykające tuż za oknem i magia granatu Jego spojrzenia. Jego śmiech, słowa wypływające przez Jego usta wprost do mojego ucha. noc, kiedy do samego świtu był tylko mój, tylko dla mnie. wspomnienie za każdym razem tak żywe. palący szept na mojej szyi. zwyczajność - tak niezwyczajna.
|
|
 |
|
wystarczyło spojrzeć w Jego oczy. tam widniała odpowiedź, która pod żadnym pozorem nie chciała przejść Mu przez gardło. kochał, jak wariat. mój... wariat.
|
|
 |
|
chciałam być twarda. niczego tak bardzo nie pragnęłam jak tego, by doprowadzić serce do normalnego stanu, odgrodzić się od przeszłości, otworzyć serce na nowe, lepsze uczucia. nigdy nie sądziłam, że tak toksycznie na mnie wpłyniesz. zatrułeś moje myśli dobrze wiedząc, że antidotum nie istnieje.
|
|
 |
|
wiesz, co boli mnie najbardziej? Twoje cholerne łapanie się pierwszych lepszych obelg i rzucanie nimi w moim kierunku. pomyśl - uważasz, że będąc tą dziwką, której miano mi przypisujesz, wahałabym się, choć chwilę, czy zwyczajnie - wskoczyłabym Twojemu przyjacielowi do łóżka? znam granice. kochałam Cię, idioto. nadal kocham.
|
|
 |
|
zacisnęłam dłoń na koszulce, którą miałam na sobie podciągając ją do nosa. wciągnęłam do nozdrzy intensywny zapach - Jego zapach. nie zważając na łzy wstępujące na policzki wybuchnęłam śmiechem, cichym, szyderczym. butelka bolsa zachwiała mi się w ręku i w kolejnej sekundzie jeden haust zaczął wsiąkać w materiał. - przepraszam, kotek. - wymruczałam pod nosem starając się zatrzeć plamę. brakowało mi Go, w chuj tęskniłam, choć jeszcze kilka dni wcześniej śmiało powiedziałam Mu w twarz, że nie jest mi potrzebny, że dam sobie radę bez Niego.
|
|
 |
|
a gdy kogoś kochasz , cieszysz się razem z nim i razem z nim cierpisz . !
|
|
 |
|
zbyt liczne argumenty budzą zwątpienie . !
|
|
 |
|
radowanie się z niczego . to prawdziwa radość . . ; ))
|
|
 |
|
Kocham Cię ponad wszystko. Nie wyobrażam sobie braku Ciebie. I chociaż nie jesteśmy jeszcze razem, ja już traktuję Cię jak osobę z którą chcę spędzić resztę życia. Możecie mi nie wierzyć, ale mam 14 lat, może Wam się wydawać, że mało. Ale ja już wiem czego chcę. Chcę Jego. Wszystko inne przestaje mieć dla mnie znaczenie. On jest dla mnie jak powietrze, muszę je mieć, żeby żyć. Więc Kotku, musimy być razem, bo bez powietrza nie ma życia. A mi nie zależy na życiu bez Ciebie. Mogę istnieć tylko z Tobą. Więc nie każ mi długo na siebie czekać. Czekam od pół roku i zaczynam mieć dosyć czekania.. Więc nie zwlekaj i w końcu się mnie o to spytaj! //twoja.na.zawsze
|
|
 |
|
Nie wsmerfniaj mnie kotku :*
|
|
 |
|
Kocham Cię i czym dłużej jestem z daleka od Ciebie, tym bardziej chcę wrócić do domu i się z Tobą spotkać. A kocham również wyjeżdżać. Wniosek jest jeden - muszę wyjeżdżać z Tobą Kochanie. //twoja.na.zawsze
|
|
|
|