 |
|
Wygasam z tęsknoty za czymś, czego nigdy tak naprawdę nie było. Przez ułamek sekundy drzwi były lekko uchylone, znowu, jakby zapraszało przebijającymi strumieniami światła, trwam tak w nieskonczoność. Czekam aż znów zostanę wyrzucona na pastwę dezorientacji. Nikt nie przychodzi. W końcu drzwi zatrzaskują się same sobie„ klamka zapada na swoje miejsce dobrze wyczuwając konsystencję otoczenia, kogoś kto nie powinien przejść przez próg, nawet jakby za drzwiami był inny, antypoślizgowy wymiar
|
|
 |
|
pięściami mocno uderzam uderzam w ściany uderzam w drzwi
mam nadzieję że to już jest koniec, że wszystko ucichnie i będę mogła uciec jak spłoszona sarna
|
|
 |
|
i nie widzę nic co powinnam, jedynie to co chcę i może nie powinnam i pewnie robie sobie dużą krzywdę
|
|
 |
|
pozostanę nawet,gdy już nie będę Twój i będziesz moja, choć nie będę cię miał.
|
|
 |
|
Jesteś wszystkim wiesz ? Jedyną osobą dla której żyję, dla której się uśmiecham. Za każdą chwilę z Tobą oddałabym wszystko.
|
|
 |
|
"I napisałabym do Ciebie, ale jakoś brakuje mi słów."
|
|
 |
|
"Minął rok, minie następny, ale to nie wróci nigdy."
|
|
 |
|
'Nikt nigdy nie będzie Cię tak obejmować, jak ja. Nikt nigdy nie będzie Cię tak kochać, jak ja. Nikt nigdy nie będzie Cię tak całować, jak ja. Nikt nigdy nie zadba o Ciebie, jak ja. Nikt nigdy nie będzie myśleć o Tobie, jak ja. Nikt nigdy nie zrozumie Cię, jak ja. Nikt nigdy nie zaufa Ci, jak ja. Tylko ja.'
|
|
 |
|
'Nikt nie da rady zająć Twojego miejsca.'
|
|
 |
|
''Dobrze wiemy, że się nam nie poukłada Mała. A wieczorem znowu wyjdę i poznam w barach tępe sztuki, O których nawet nie chcę opowiadać. ''
|
|
 |
|
'Lecz jestem tu gdzie wódka zwala z nóg Tych, co przepijają hajs za zdrowie głupich suk.'
|
|
 |
|
'Lecz to jeszcze nie najgorsze, bo chcę wydać forsę na to, co się nosem wciąga jak tlen.'
|
|
|
|