Dwa tygodnie po rozstaniu w końcu się spotkaliśmy. Brakowało mi tego. Twoich ramion wokół mnie. Tego uśmiechu i spojrzenia. Szkoda, że teraz to już nic nie znaczy. / w_s
Wkurwiałeś mnie, byłeś strasznie uparty, stawiałeś na swoim, zmieniałeś mnie, piłeś, paliłeś. Takiego Cię chciałam i nadal chcę. Więc nie pierdol mi, że powinnam być z kimś lepszym. / w_s
tylko on potrafił patrzeć na nią w sposób nieuchwytny, który przeszywał ją na wskroś. był projektantem jej snów i wynalazcą uśmiechu. fanatykiem jej kruchości. a kiedy jego serce przestało bić, własne również była zmuszona zatrzymać. przecież nie mogła pozostać niewielbiona. jej serce nie było w stanie bić bez narzucenia rytmu przez swojego partnera, zamieszkującego w jego klatce piersiowej.