 |
|
Gorąca kąpiel po której mimowolnie marznę. Naciągam bluzę. Zaciskam szczęki, starając się nie dygotać. Cholera, nie śpię na dworze. Dwadzieścia i kilka stopni, sporo. Mąci mi się w głowie od natłoku myśli. Obrazy, słowa, wydarzenia - wszystko uderza we mnie, mówi do mnie. Dłonie wciskam w kieszenie, biegnąc do łóżka i zagryzam dolną wargę. W porządku. Jest dobrze. Zaraz wszystko wróci do normy. Zimno, wciąż. Mimo ciepłej kołdry, gorącej herbaty, grubej bluzy. Przeszywająca świadomość, że powinno być tu dodatkowe ciepło, opuszki palców powinny płonąć od zetknięcia z jego ciepłym brzuchem, podobnie jak teraz sine z zimna usta - wtedy ogrzewane jego oddechem.
|
|
 |
|
Mija szesnasty rok mojej obecności w tym miejscu, na tym świecie, wśród wszystkich tych ludzi. Krótko. Marny odcinek czasu, niosący świadomość, że większość jeszcze teoretycznie przede mną. Zamykam powieki, uśmiech. Opuszkami palców prawej dłoni przejeżdżam po lewej. Powoli, delikatnie. To nie to samo, ale idea jest bardzo podobna. Przypominam sobie jego palce - idealnie wpasowujące się w moje, chłonące wszystkie fragmenty mojego ciała, wplatające się we włosy, ciepłe... Każdego dnia staję przed masą ludzi, wymieniam spostrzeżenia, przeprowadzam rozmowy. Nowe znajomości i pewność, że nie będzie drugiego takiego kogoś, jak On, serce nie zabije w taki sposób.
|
|
 |
|
nie radzę sobie już z niczym. nie najlepiej idzie mi w szkole. nie mogę się dogadać z przyjaciółmi. nie potrafię odnaleźć się w życiu. nie mam ochoty zaczynać kolejnego dnia. czuję, że ten mięsień w klatce piersiowej jest we mnie bezcelowo. każdy następny oddech boli coraz bardziej. kolejny samotny wieczór doprowadza mnie do szału. dom jest pusty, zupełnie jak ja w środku. oczy nie chcą już na nic patrzeć, a usta nie mają zamiaru wypowiadać niepotrzebnych nikomu słów. dlaczego odchodząc, nie powiedziałaś mi, że w tym życiu już nigdy nie będzie lepiej, mamo? [ yezoo ]
|
|
 |
|
WYSZEDŁ FILM O PAKTOFONICE I IDZIESZ DO KINA, CHOCIAŻ NIGDY NAWET NIE SŁUCHAŁEŚ PAKTOFONIKI? MUSISZ BYĆ ODDANYM FANEM!! ale mnie to wkurwia, no po prostu niesamowicie ! :)
|
|
 |
|
Ludzie mówią, "weź się lecz się", sam się weź się, lecz się, kurwa, co jeden lepszy ekspert.
|
|
 |
|
Nie zbieram wrażeń, pierdolę wspomnienia.
Mam ich tyle, że już dziś mógłbym spokojnie umierać.
|
|
 |
|
Chcę przerywać łańcuch, niemożliwe dla mnie.
Tak samo jak to, że żyję, to, że widzę, to, że ginę, to, że minę
|
|
 |
|
Chcę móc się czegoś chwycić, lecz w każdej dłoni,
Obok serdecznego palca jest ten drugi, który cię pierdoli.
|
|
 |
|
Życie jest piękne i głupie
Jako to pierwsze je kocham, jako to drugie nie umiem.
|
|
 |
|
Czekam, aż deszcz zmyje ludzi z ulic.
Czasem ciężko jest ludzi lubić.
Czasem zbyt łatwo się zmulić, zgubić.
|
|
 |
|
Wypluwam flaki tylko po to, by dawać wam serce.
Podam pomocną dłoń każdemu – na salaterce.
|
|
 |
|
Nie pierdolę się, lecz to nie forma celibatu.
Wyskakuję z torta, który chcieli dzielić.
Chcieli z rapu zrobić przemysł?
Przeliczyli się, nie liczyli się ze mną.
|
|
|
|