 |
|
Każdego ranka, po przebudzeniu, otrzymujemy kredyt w wysokości 86.400 sekund życia na dany dzień. Kiedy wieczorem kładziemy się spać, niewykorzystana reszta sekund nie przejdzie na następny dzień. To, czego nie przeżyliśmy w ciągu dnia, jest na zawsze stracone, pochłonięte przez wczoraj. Każdego następnego ranka rozpoczyna się ta sama magia, znowu otrzymujemy taką liczbę sekund życia i wszyscy zaczynamy grać w tę nieodwracalną grę: bank może zamknąć nam konto w najbardziej nieoczekiwanym momencie, bez żadnego ostrzeżenia w każdej chwili może zatrzymać nasze życie.
|
|
 |
|
z serii nocne smsy od Damiana: " mam nadzieję, że znajdziesz sobie tam kogoś dobrego. kogoś, kto będzie zawsze o Ciebie dbał. kto przykryje Cię kocem, gdy zaśniesz na kanapie przed telewizorem. kogoś, kto będzie robił Ci herbatę, i gorącą kąpiel, jak będziesz miała okres, by poprawić Ci humor. kogoś, kto będzie Cię kąpał, jak będziesz pijana do nieprzytomności. kogoś, kto przeniesie Cię przez błoto, czy kałużę, żebyś nie pobrudziła swoich ukochanych butów. kogoś, kto po zwykłym 'halo' do słuchawki będzie rozpoznawał jaki masz humor. kogoś, kto przyjdzie Ci z pomocą zawsze gdy będziesz tego potrzebowała. kogoś, kto przetnie sobie nadgarstek, by udowodnić Ci, że cięcie się jest nienormalne. kogoś, kto będzie Cię kochał bardzo, bardzo mocno, i kto będzie gotów oddać za Ciebie życie, Maluchu.." || kissmyshoes
|
|
 |
|
gdybyś dostała możliwość cofnięcia się w czasie, znów byś go pokochała?
|
|
 |
|
a ty jaką jesteś Julią? / i.need.you
|
|
 |
|
- proszę nie odchodź...przykro mi. - mnie też jest przykro - nie chcę Cię stracić -... ale zatrzymać też nie. / i.need.you
|
|
 |
|
Mam małą prośbę. Zamknij oczy i pomyśl o nas. Jak siedzimy na ławce i cieszymy się sobą. Nie obchodzi nas że zaraz zacznie lać a my zmokniemy. Nie obchodzi nas że jest cholernie zimno. Ty dajesz mi bluze mimo że tego nie chce. Jesteś taki kochany. Gdy tylko zaczyna kropić my cieszymy się z tego. Mija kilka sekund a my mokrzy ale szczęśliwi. Szczęśliwie zakochani. Gdy już czas wrócić do domu, nie możemy się pożegnać. Tak wciąż nam mało. Możesz otworzyć oczy. rozumiesz? Mnie już nie ma obok i tak na prawdę wcale tego nie żałujesz / i.need.you
|
|
 |
|
wejdź do mojego życia znowu. Zburz wszystko. Zacznijmy budować od nowa. Razem / i.need.you
|
|
 |
|
tylko posłuchaj. Nie jestem z tych którzy wpuszczają jednym uchem słowa a wypuszczają drugim. Jestem z tych którzy analizują każde słowo. Jednak zdaję sobie sprawę że może to w końcu zaboleć. / i.need.you
|
|
 |
|
im dłuzej czekam, tym bardziej brakuje / i.need.you
|
|
 |
|
często kłamie gdy ktoś pyta co u mnie / i.need.you
|
|
 |
|
najbardziej boję się, że Cię spotkam. miniemy się przy wejściu do pociągu. zobaczę Cię w drodze do szkoły, idąc po zakupy, tankując samochód na jednej z setek stacji benzynowych. albo przepuszczę Cię na przejściu dla pieszych. najbardziej boję się, że nie będę wiedziała co zrobić.
|
|
 |
|
mówiłeś, że mam cudowne oczy. W kolorze zieleni, nadzieji, głębokie, przejrzyste, cudowne. Mi zabrakło czasu i odwagi by powiedzieć ci, że Twoje - w kolorze gorzkiej czekolady - są najpiękniejsze. / i.need.you
|
|
|
|