 |
A W SYLWESTRA? BANIA, ZA KAŻDEGO KTO KLIKNIE W PLUSIKA? :D
|
|
 |
Kocham Cię, wiesz? Ogarnia mnie przerażenie, kiedy czuję swobodę, z jaką mogę to powiedzieć. Bo mam tą pewność, że Ty przytulisz mnie wtedy i odszepniesz tym swoim słodkim głosem 'ja Ciebie też..'. Nie będzie wtedy żadnego 'ale', żadnego 'ponieważ', żadnego 'bo'.. Przyciśniesz mnie tylko mocniej do siebie, pogładzisz po głowie i znów mrukniesz, że jestem tylko Twoja.. Lubię być Twoja.. / kcd
|
|
 |
"Pilnuj nas, przez ten czas, traktuj to jak modlitwę. Wiem, że gdy mam Ciebie, moja dusza nie zniknie.." - O.S.T.R
|
|
 |
Nie mów wiele, przyrzeknij tylko, że jestem całym Twoim światem / kcd
|
|
 |
"Może nie umiem być już ani trochę lepszy, lecz jeśli to nie jest miłość, to chyba Bóg jest ślepy.." - Pezet
|
|
 |
I może któregoś dnia na siebie wpadniemy. Zupełnie przypadkiem. Po latach. Ja wyleję kawę na Twoją nowo-kupioną koszulę, Ty rozerwiesz dół mojej śnieżnobiałej sukienki. Będziemy patrzeć sobie głęboko w oczy, nie rozumiejąc nadal, że przez te lata to Siebie szukaliśmy / kcd
|
|
 |
I może masz rację. Może zły los znów nas rozłączy. Może coś sprawi, że nie będziemy chcieli ze sobą rozmawiać. Nie będziemy chcieli patrzeć w swoją stronę. Ale chyba oboje jednego możemy być pewni. Że kiedyś się spotkamy. Choćby to miało być za 10, za 20, za 60 lat. Ale się spotkamy. I wtedy już nic nas nie rozłączy / kcd
|
|
 |
Może nie jest najprzystojniejszy, najzabawniejszy, najbardziej towarzyski ze wszystkich osób jakie znam. Może nie ma idealnego wzrostu, wagi, umięśnienia. Może nie zawsze zrozumie to co do niego mówię, tak, jakbym sobie tego życzyła. Może nie zawsze powie to, co chciałabym usłyszeć. Może nie ma idealne prostych zębów, idealnie uczesanych włosów, idealnego spojrzenia, idealnych rysów twarzy. Ale ma coś, czego nie może mieć nikt inny. Moją miłość i mnie / kcd
|
|
 |
A może zbyt często myślimy o nas samych? Może chodzi o to, że zbyt często czegoś nie zauważamy, zbyt często coś pomijamy pędząc w przód? Z dnia na dzień jesteśmy znacznie inni, gubimy samych siebie gdzieś pomiędzy szarą rzeczywistością tego codziennego syfu. Mylimy pojęcia, zatrzymujemy sens nie mając pojęcia co dalej, i to akurat żadne z nas nie potrafi odpowiedzieć na pytanie dlaczego tak jest. Dlaczego walczymy z realiami? Dlaczego nie potrafimy pogodzić się z tym jak jest? Dlaczego odrzucamy to co dają nam inni, co od siebie daje nam świat i jedyne czego próbujemy to wyłącznie żyć po swojemu, z własnymi przekonaniami i na własnych regułach? Ile można okłamywać samych siebie i trwać w czymś nie będąc tego pewnym? Ile można żyć ciągnąc za sobą niewidzialną nić absurdu? Abstrakcja, ludzki idiotyzm, oderwane pojęcia. Funkcjonujesz? Bo dali Ci szansę, dali Ci życie i nie spieprz tego. / Endoftime.
|
|
 |
Pewnie. Mogę Ci zaufać. Nawet już to zrobiłam. Tylko pokaż mi, że do cholery jednak zrobiłam dobrze.. / kcd
|
|
 |
Tylko.. Tylko jeszcze powiedz mi, co będzie dalej.. / kcd
|
|
 |
|
Daj mi trochę czasu, lub zniszcz to,
zagramy w chowanego, aby to odwrócić
jedyne czego chcę to smak twoich ust.
|
|
|
|