 |
Budzę się i zasypiam z nowym pomysłem samobójstwa.
|
|
 |
cpa dla sportu....uprawia cpunski sport ;>
|
|
 |
Uczucia to najbardziej nietrwała rzecz na świecie- dzisiaj są, jutro masz chwilę zwątpienia, myślisz, że wygasły, robisz coś czego nie zrobiłbyś nigdy, a one na przekór wszystkiemu- wracają. Wracają ze zdwojoną siłą, ranią Ciebie, ranią wszystkich dookoła. Nienawidzę uczuć. Kocham Cię /shhhhh
|
|
 |
pewnie, że tak - kręci się wokół mnie wielu kolesi. mnóstwo z Nich oferowało mi niestworzone rzeczy, jakie mogą mi dać, świeciło przede mną grubością portfela, czy innych śmiesznych rzeczy. ale stop - może i czasem, gdy idę w szpilkach i lateksowych leginsach, wyglądam na łatwą, pustą pannę - prawda jest jednak taka, że nie obchodzi mnie Twoja kasa, dom, czy auto - obchodzi mnie grubość, jak najbardziej - jednak tylko i wyłącznie grubość Twojego mózgu, i to co możesz zaoferować mi jedynie podczas rozmowy - bo wtedy ukazujesz mi siebie, i swoje wnętrze - a to cenię w człowieku najbardziej. zdziwiony? no widzisz, pozory mylą. || kissmyshoes
|
|
 |
pewnie, jak każdy lubię imprezować. lubię pić, i wbiegać na parkiet, machając tyłkiem. jak każdy, zaliczam zgony.lubię się upić, dość mocno, czasem nawet nie ogarniać sytuacji. jest tylko jedna, mała różnica - między mną, a Tobą - laseczko, w krótkiej mini - ja do domu wracam za rękę z przyjacielem - w pełni bezpieczna, i świadoma, że trafię do swojego łóżka, nawet wtedy, gdy kompletnie nie ogarniam sytuacji - zaś Ty, moja droga (chociaż raczej tania), wracasz do pierwszego, lepszego łóżka, trzymając kolesia nie za rękę, a za chuja. to Nas różni, kochana. || kissmyshoes
|
|
 |
setki razy błagałam Go,by tego nie robił. za każdym razem,na jakiekolwiek wyjazdy,jeździłam z Nim,modląc się tylko by nic mu się nie stało.stałam z boku,i przyglądałam się na to aż Jego twarz z czasem nabierała nowych siniaków, i blizn. nie byłam w stanie z tym walczyć - to była jedyna rzecz, o której nigdy nie pozwalał mi ze sobą dysuktować.nienawidziłam Jego widoku w tej pieprzonej klatce, i tego strachu,czy dzisiaj aby na pewno wszystko pójdzie dobrze.tak wiele razy się o to kłóciliśmy, i tak bardzo inne zdania mieliśmy, własnie w tej kwesti. aż to pewnego razu - gdy wpuścili do Niego, cztery razy większego kolesia. pamiętam z tego tylko swoje łzy na początku,i widok Jego zakrwawionej twarzy i ludzi wyciągających Go stamtąd.to był ostatni raz, gdy wszedł do klatki,i ostatni, gdy moje serce umierało z przerażenia.dziś już jest dobrze, tylko czasami przeraża mnie fakt,gdy z uśmiechem mówi,że za mnie wszedłby jeszcze nawet sto razy do tej samej klatki,z której Go wynosili.||kissmyshoes
|
|
 |
odpowiedz mi tylko na jedno proste pytanie, dlaczego, do cholery ona. nie ja.
|
|
 |
Dwójka ludzi leżących na łóżku. Umierają sobie i cierpią tak mocno i więdną i oszukują! Kochają się i są dla siebie całym światem. Ale leżą na oddzielnych łóżkach. Każde w swoim domu. I to drugie nigdy nie dowie się, co czuje to pierwsze. I będą sobie umierać i umrą w końcu. Z miłości. Takiej niespełnionej. /shhhhh
|
|
 |
chciałabym tylko mieć kogoś, do kogo mogłabym się przytulić w te mroźne piątkowe popołudnia. wiesz, że chodzi o Ciebie.
|
|
 |
obiecaj, że jutro będziemy w sobie zakochani
|
|
 |
myślałam, że będzie na zawsze, teraz wiem, że nigdy nie ma na zawsze.
|
|
|
|