 |
|
[2]Nienawidzę całego Ciebie. Od czubka głowy po czubki palców u stóp. Nienawidzę Twojego koloru włosów czy oczu. Twojego stylu ubierania się, Twoich ust, Twoich rąk. Ciebie. Po prostu w 100 a nawet w 1000 % całego Ciebie ! Jesteś zerem, jesteś śmieciem. Od dzisiaj jesteś dla mnie NIKIM. Powiedziałabym AŻ nikim, bo powinieneś się cieszyć, że po tym wszystkim masz chociaż taki tytuł w moim życiu. Brzydzę się Tobą rozumiesz ? Brzydzę się każdym Twoim kłamstwem, w które z taką łatwością wierzyłam by teraz wyrzygać Ci je prosto w ten Twój zakłamany ryj. Nie byłeś warty nawet sekundy mojego życia, a ja z taką łatwością oddałam Ci caluteńki rok. Teraz Cię żegnam. Jednym malutkim środkowym paluszkiem pokazuje Ci wyjście z mojego życia / podobnodziwka
|
|
 |
|
[1]Jeszcze nigdy nie żałowałam czegoś tak bardzo jak tego, że Cię poznałam i oddałam caluteńkie już nie raz zranione serce. Jeszcze nigdy nie żałowałam żadnej wylanej łzy. Dziś żałuje każdej jednej z osobna. Każda łza, każdy smutny dzień, każda nieprzespana noc przez Ciebie była największym błędem mojego życia. TY jesteś moim największym błędem. Dziś już Cię nie ma. Nie ma i nie będzie. Wyniosłeś się z mojego życia, a jeszcze kilka chwil, godzin, dni może miesięcy i ja wyrzucę Cię z mojego serca. Nienawidzę Cię. Nienawidzę każdej rozmowy z Tobą, każdego Twojego słowa, każdego twojego pieprzonego "kocham Cię", każdej wiadomości, każdej myśli o Tobie, każdego wywołanego przez Ciebie uśmiechu.
|
|
 |
|
najgorsza jest bezsilność, ta cholerna bezsilność, która spływa po policzkach / podobnodziwka
|
|
 |
|
[2] Za każdym zdaniem, które moglibyśmy jeszcze wymienić, za każdym dotykiem czy pocałunkiem, którego już nie poczujemy, za każdą kłótnią, którą moglibyśmy przetrwać i za każdymi przeprosinami po najgłupszej sprzeczce. Tęsknimy, bo tak bardzo chcielibyśmy by to wszystko mogło się jeszcze wydarzyć. Tęsknimy, bo tak bardzo chcielibyśmy cofnąć czas i to wszystko poukładać inaczej. / podobnodziwka
|
|
 |
|
[1] Bo kiedy ktoś był ważny to pomimo bólu, który nam zadał wciąż będzie mieszkał w naszym serduszku, będzie sobie wchodził w nasze myśli kiedy mu się będzie podobać i nigdy do końca nie zniknie z naszego życia. I wystarczy wtedy jedna wiadomość, żeby oczy wypełniły się łzami, serduszko zakuło, a nas przepełnił strach. Jeśli ktoś był ważny to pomimo wszystko i tak będziemy się martwić i mimo woli myśleć - co robi, co czuje, czy jest szczęśliwy. Tylko wtedy zrozumiemy jak dużą część nas samych nam zabrał. Tylko wtedy zrozumiemy jak bardzo wypełniał pustkę w naszym życiu i jak ważny był. To wtedy zrozumiemy, że tak cholernie tęsknimy. Ale mimo pozorów nie tęsknimy za tym co było tylko za tym co mogło być.
|
|
 |
|
Odezwał się. Odezwał się i nie pokazał żadnej skruchy, ba. Miałam nawet wrażenie, że zapomniał o naszej ostatniej rozmowie, o tym co mi powiedział, jak mnie potraktował i myśli, że mu to wszystko wybaczę? Nie, nie zapomnę tego, nie odezwę się, nie napiszę tej jednej wiadomości. Nie obchodzi mnie to, jak będzie reagował, ile będzie mi pisał, że tęskni. Nie obchodzą mnie jego kłamstwa. Bo mam ich dość. I chociaż miałam chwilę zawahania, to wygrałam ze swoją słabością, wygrałam z chwilowym impulsem, którego próbowałam się podjąć. Bo nie pozwolę sobie na zabawę moim kosztem. Nie chcę tego na nowo przechodzić. Wolę cierpieć w ciszy i z samotnością, bo tak będzie mi lepiej, łatwiej i wygodniej niż podczas cierpienia z powodu kolejnego rozczarowania. To nie jest dla mnie, nie jest to już moje życie. Ta sprawa została już zakończona, znajomość z nim, to ostateczny koniec. I nie będzie mi przykro, że odszedł. Nie będę tęsknić za człowiekiem, który pokazuje różne oblicza.
|
|
 |
|
"Nie będę kimś innym
pokornym, niewinnym.
Bo będę znów sobą,
bez Ciebie czy z Tobą.
Nie będę cierpiała,
za Tobą płakała.
Nie żałuje wcale,
bo chce się jeszcze wyszaleć!"
|
|
 |
|
Wiem, że nie jestem idealna, że popełniam błędy i nigdy nie będę taka jaką byś chciał bym była. Ale mam serce i uczucia wiesz ? I kiedy mówię, ze kocham to możesz być pewny, że jest to szczere . / podobnodziwka
|
|
 |
|
Powiedz mi, jak to jest, że skoro chcesz iść za głosem rozumu i tak to pieprzone serce pójdzie górą. Powiedz mi, jak to jest, że skoro chcesz się szczerze uśmiechać, jedyne co szczerze Ci wychodzi to wieczorny płacz w poduszkę. Powiedz mi, jak to jest, że choć próbujemy być tak cholernie szczęśliwi, to jedynie jesteśmy cholernie smutni. / podobnodziwka
|
|
 |
|
Powróciłam do naszego wspólnego bloga, który zaczęliśmy pisać. Do bloga, na którym było zawarte jedno z naszych najpiękniejszych i trwalszych wspomnień. Przypomniałam sobie wszystko. Każde uczucie, które nam towarzyszyło, przypomniałam sobie również Jego oddech i pierwsze słowa. To było coś niezwykłego, ale zarazem zakazanego. Bo nie powinnam powracać do tamtego okresu, do tamtego dnia, ale jednak zrobiłam to. Złamałam siebie i własne zasady, bo potrzebowałam poczuć cząstkę tego co kiedyś było, tego co zostało zapomniane. Nie żałuję nawet, że powróciłam do czytania naszych wspomnień, ale chyba żałuję wyłącznie tego, że tamta powieść nigdy nie zostanie skończona. Bo każde z nas się zmieniło, rozdzieliliśmy się i nigdy więcej nie połączymy. Szkoda mi tego wstępu, ale cieszę się również z tego, że on jest. Bo to jedna z nielicznych rzeczy, które pozostawił mi po sobie.
|
|
 |
|
Tamto życie minęło, uczucia przestały być tak ważne. On odszedł, muszę się z tym pogodzić, a może już dawno się pogodziłam? Tylko dlaczego nie potrafię o nim zapomnieć? Dlaczego nie potrafię pozbyć się z dna szafy listów, które po Nim trzymam, wierszy, zdjęć i wspomnień? Dlaczego to we mnie żyje tak mocno? Jego już nie ma, więc nie ma i mnie dla niego, nie ma nas. A czuję jakby było inaczej. Tak cholernie ciężko mi pojąć co się właśnie teraz ze mną dzieje. Ta uderzająca przeszłość, uczucie bezradności, strach i niepewność. Czy to musi tak mocno we mnie uderzać? Czy nigdy nie zaznam spokoju właśnie od tego? Nie mogę już tak dłużej walczyć z własnymi myślami, ze wspomnieniami. Brakuje mi na to sił. Nie chcę ciągle się skupiać na jednej rzeczy. Nie mogę, ale to robię. To jest tak zagmatwane wszystko...
|
|
|
|