 |
|
A te uczucia tlące się do niego nazywają się 'nieodwzajemniona miłość '. Ból towarzyszy, ale trzeba iść dalej, nie pokazywać ludziom cierpienia i pomimo uśmiechu na twarzy Twoje oczy pokażą, że coś jednak tam w środku boli. Pewnie teraz dławisz się wspomnieniami, ale kochasz. Kochasz mimo wszystko i wszystkim./retrospekcyjna
|
|
 |
|
Cofnąć czas, wrócić w przeszłość - jedynie wspomnienia są jedynym wehikułem czasu./retrospekcyjna
|
|
 |
|
obiecałeś że będziesz o mnie walczyć a jest o 180 stopni odwrotnie
|
|
 |
|
Lubiłam Twój przepity wzrok i skurwysyński wyraz twarzy. Wielbiłam tą arogancką minę i momentami chamski głos. Kochałam, mimo tego iż miałeś i wciąż masz w sobie tak dużo ze skurwiela./lipstickk
|
|
 |
|
Trzecia kawa od dwóch godzin, a przede mną jeszcze masa zeszytów, książek, kartek z notatkami do powtórzenia. Do tego dochodzą jeszcze prace z polskiego i na zajęcia artystyczne. To jedyne romanse na jakie liczę tegorocznej zimy. /pierdolisz.
|
|
 |
|
Podobno nadzieja umiera ostatnia. Nie wierzysz, że uda nam się wszystko naprawić? To chyba znak, że wszystko już umarło. /pierdolisz.
|
|
 |
|
Ona przez dłuższy czas nie umiała o nim zapomnieć. On miał zwyczajnie wyjebane. Z czasem udało jej się wymazać z serca wszystkie uczucia , które jej towarzyszyły. Szła ulicą rytmem piosenek Vixena. Niespodziewanie poczuła czyjąś dłoń na swoim ramieniu, zdążyła wykrzyczeć tylko krótkie " Ej! " kiedy jej oczom ukazał się On. " Czy Ty człowieku jesteś normalny? " - w jej głosie odczuwalna była złość. Patrzyła na niego z zakłopotaniem. ' Chciałem Ci tylko powiedzieć, że.. zapomniałaś wspomnień. ' - odparł oddając jej wszystkie listy, które do niego pisała. Nie powiedziała nic. Odwróciła się i odeszła..Po jej policzkach spływały łzy. Wszystkie wspólne chwile przeleciały jej przed oczami./retrospekcyjna
|
|
 |
|
Dawniej wiele bym dała. za rozmowę z nim. Dzisiaj, po raz pierwszy od 2 miesięcy pojawił się na gadu. Jaka była moja reakcja? Uśmiechnęłam się, mówiąc sobie w myślach 'było minęło'. /pierdolisz.
|
|
 |
|
Ja nie płaczę. Ja wiję się z bólu, krzycząc bezgłośnie z wezwaniami o pomoc. /pierdolisz.
|
|
 |
|
Proszę, nie pozwól mi więcej zjebać czegokolwiek. Nie pozwól, żebym zaprzepaściła to, na czym mi zależy, nie pozwól, żeby to wymknęło się z mojej kontroli, nie pozwól mi popełniać kolejnych banalnych błędów, błagam. /pierdolisz.
|
|
 |
|
Chyba dotarło do mnie, że to właśnie moja wina. /pierdolisz.
|
|
 |
|
Idealny makijaż, włosy perfekcyjnie ułożone, nawet nie zdążyłam jeszcze wynieść gorącej prostownicy, leżącej wciąż obok. Patrzę w małe lusterko koło monitora, stwierdzając, że wyglądam dobrze. Puszczam jedną z uroczych piosenek na temat miłości. Szczęśliwej, czy nieszczęśliwej - mało ważne, to mimo wszystko miłość, której już dawno nie zaznałam. Słone kropelki wydobywają się z kącika oka i spływają, zostawiając smugi. To wszystko jest takie oklepane. Płaczę, przez brak miłości, mimo, że mam tak wiele. Dodatkowo czuję się zła na samą siebie, bo nie potrafię docenić tego, że ktoś jest, ktoś kocha, komuś zależy. Jestem tak pospolita, tak pospolicie niewdzięczna. /pierdolisz.
|
|
|
|