 |
brak równowagi zasiewa ferment duży, słońce i tak musi wyjść po burzy
|
|
 |
musiała pogodzić się z tym, że jedyne, co mógł jej podarować to sekundowa wymiana spojrzenia.
|
|
 |
Przyzwyczaiłam się, że ludzie, na których zależy mi najbardziej, zwyczajnie odchodzą. Zostawiają mnie dla własnego szczęścia. Mają gdzieś moje życie i moje problemy. Nie obchodzi ich to, że dla nich byłam gotowa skoczyć w ogień, poświęcić wszystko, co mam. I to jest trochę przykre.
|
|
 |
to są te sprawy, które nie dają Ci w nocy spać.
|
|
 |
Nie pytasz dokąd idę, ale wiem, że idziesz ze mną.
|
|
 |
zbyt wiele złego, nie chce być twym kolegą , proszę cię, kurwa błagam, nie rób mi tego.
|
|
 |
pamiętasz dojrzewanie ? niezapomniany klimat, pierwsze balety, amfetamina i tanie wina.
|
|
 |
rób co robisz brat , świat jest dziki , nie pozwól żeby ktokolwiek mówił że jesteś nikim.
|
|
 |
dziś w moim mieście słońce wstaje nad ranem, ten dzień zapamiętasz albo zapomnisz na amen.
|
|
 |
piję drinka, dziś już wiem, że zabiłem w sobie tamto uczucie i wiem, że nie nauczyłem Jej niczego więcej niż bycia suką.
|
|
 |
nie staraj się ratować czegoś co Cię niszczy
|
|
 |
gdyby świat kręcił się w drugą stronę, pokochałbyś mnie ?
|
|
|
|