 |
|
Często mówi się nam w smutnych chwilach, że czas leczy rany. To bzdura. W rzeczywistości jesteś załamany, zasmucony i zapłakany tak, że wydaje ci się, iż to nigdy się nie skończy - aż dochodzisz do stanu, w którym zaczyna działaś instynkt samozachowawczy. I przestajesz. Po prostu nie chcesz lub nie możesz robić tego nadal, ponieważ ból jest zbyt wielki. Blokujesz go. Negujesz. To jednak nie leczy rany.
|
|
 |
|
Pesymiści łatwiej doceniają to, co dobre, bo nie oczekują, że sprawy ułożą się po ich myśli i zachwyca ich każdy drobny sukces, od czasu do czasu rozjaśniający ponury horyzont.
|
|
 |
|
Zranieni, często nie mówimy o tym, co nas boli, bo w świetle dnia wiele ran wydaje się absurdem.
|
|
 |
|
dziewczyny mówiły, że jestem fajny i że się fajnie rozmawia, i że fajnie wyglądam i że wszystko fajnie i fajnie, no błagam
|
|
 |
|
a ona była ładna i miała ciemne włosy i śniła mi się w nocy, nosz kurwa jego mać
|
|
 |
|
weź dupę na spacer, weź ją do kina popatrz jej w oczy jak gosling, one to lubią, a z wiekiem polubią od tyłu, za włosy i w kuchni
|
|
 |
|
mam nałogi, kurwa syf, znów jak ściera zdycham
|
|
 |
|
miało być dobrze między nami, zanim znowu zniknę na tydzień. wierzyłaś mocniej ode mnie, że tym razem nie pęknę ponownie, i że tych cierpień nie będzie, i że nie zatęsknię za ciągiem
|
|
 |
|
chociaż chciałbym na spokojnie z Tobą żyć, nie zapraszam Cię do swego świata
|
|
 |
|
zostaniesz ze mną nawet jeśli wejdę w ogień i po raz kolejny Ci obiecam, że z tym koniec?
|
|
 |
|
czy może jestem zbyt cenny dla Ciebie?
|
|
 |
|
gdzie to gówno, co schowałem wczoraj w szafce i czy było to naprawdę, czy zwyczajnie tylko śniłem?
|
|
|
|