 |
|
tyle powodów, które pchają nas do przodu i tyle samo epizodów niewartych zachodu
|
|
 |
|
no to wypierdalam, skoro mnie tam nie chcą.
|
|
 |
|
mam zapaść, lekarz mnie pyta co ćpałem, skurwiel nie wierzy, że serce można zatrzymać żalem
|
|
 |
|
ramię w ramię, do przodu mimo losu przeciwności.
|
|
 |
|
' ręce w górę, dupy na rurę '
|
|
 |
|
Gdy w życiu masz pod górkę pamiętaj, że być może dzięki temu dojdziesz na szczyt.
|
|
 |
|
to jakbyś próbowała biec we śnie, ale nie możesz..
|
|
 |
|
być może też, morze łez wylałaś za nas wtedy, ty może wiesz, to że gdzieś, spotkamy się jeszcze kiedyś.
|
|
 |
|
porozmawiajmy proszę jak samotność zabija w ciszy.
|
|
 |
|
tęsknisz, do tamtych lepszych dni, jak wczoraj deja vu znikają w deszczu łzy.
|
|
 |
|
chwila na oddech, chwila na otarcie łez, teraz wiesz czego chce i ja wiem czego chcesz.
|
|
 |
|
znasz mnie trochę człowieku, wiesz.. ja się często uśmiecham.
|
|
|
|