 |
|
- Miała nadzieję, że już go nie kocha, że to minęło. Tak bardzo się starała, żeby to minęło. Ostatnie pół roku to był właściwie odwyk. Odwyk od niego, od jego wariackiej miłości, od pocałunków, jego fantazji, jego wygłupów, jego napadów melancholii, jego niezwykłości. Nie udało się. Owszem, zapomniała o nim, ale wcale nie przestała Go kochać.
|
|
 |
|
- Skłamałabym twierdząc, że o nim nie myślę. Myślę. Czasami są taki dni, gdy jest w każdej godzinie, i takie godziny, gdy jest w każdej minucie. Wciąż jeszcze zdarza mi się zasypiać i budzić się z jego imieniem na ustach. Często łapię się na tym, że wypatruję jego twarzy w ulicznym tłumie.
|
|
 |
|
- Upijała się, żeby przypomnieć sobie moment w którym ją kochał. W stanie trzeźwym wiedziała, że taki nigdy nie istniał.
|
|
 |
|
- NIE MA CIĘ. Napisałam te trzy słowa chyba już wszędzie. Ciągle nie potrafię sobie tego uświadomić.
|
|
 |
|
- Chociaż pogodziłam się z tym, że mnie odtrącił, to jednak moje serce nadal się buntuje, szukając wyjścia. Zaspokajając tęsknotę wypatrywałam Go w każdym autobusie.
|
|
 |
|
Skończyłam już z Nim. - Przecież Ty nigdy z Nim nie skończysz... - No tak wiem ale można się połudzić że może jednak .||smutnaona
|
|
 |
|
- wiem, że Ci ciężko, ale będzie.. - .. dobrze? jak ma być dobrze, skoro tak nagle straciłam większe pół mojego serca? - rozumiem Cię, ale przecież dasz.. - .. radę? wolałabym sobie dawać radę z problemami w związku. - to co mam Ci powiedzieć? - nic. jeśli chcesz zrobić coś, co mi pomoże, zwróć mi go.
|
|
 |
|
Nie chce Cię stracić ,ale nie wiem czy chciała bym dalej cierpieć
|
|
 |
|
-Kochanie ? możesz coś dla mnie zrobić ? - Co tylko zechcesz kotku :) . - Przytul mnie i nie odchodź już nigdy więcej.
|
|
 |
|
- myślisz czasem o Nim ? - .. czasem o Nim nie myślę.
|
|
 |
|
Co u Ciebie ? - Jak tam z nim ? - odkochałaś się ? - myślisz o nim ? - kurwa jeśli tak bardzo chcesz wiedzieć, to tak myślę o nim bez przerwy, jak z nim ? - nie wiem już sama. Co u mnie ? - chujowo. - ty mi mówisz o odkochaniu , jak ja coraz bardziej go kocham i coraz bardziej mi go brakuję.
|
|
 |
|
Mam obrzydliwą chęć zwinąć się KOMUŚ na kolanach w kłębek, i DAĆ się temu KOMUŚ głaskać. Z braku możliwości zawinę się do łóżka i DAJCIE wy mi wszyscy pierdolony święty ” spokój.
|
|
|
|