 |
|
.` Wiem, że to miało być inaczej. Wiem, że niczego nie naprawię płaczem.
|
|
 |
|
Jestem słaby, muszę wpakować hajs w odżywki
bo mam problem z oderwaniem warg od fifki
|
|
 |
|
Widzimy się za krótko, więc pijemy za szybko
|
|
 |
|
Ja czy Ty? My czy Oni, nic tu po nich,
jesteśmy wolni?! proszę Cie, przestań pierdolić!
|
|
 |
|
Gdy kolejna szklanka w dłoni koi, zaspokoi sny w agonii
|
|
 |
|
Sam na sam z betonem i muzyka na słuchawkach
|
|
 |
|
Chciałbym zaśpiewać Ci recital i niech zdobi go muzyka,
dzisiaj nie widzę problemów, gubię się już w litrach
|
|
 |
|
Jestem jak twarde narkotyki i totalnie w rytm muzyki
|
|
 |
|
Nie podoba się? oka, zajeb focha albo zajeb w nocha. livin' la vida KOKA!
|
|
 |
|
Bo ja jestem alkoholem, którym się upijasz. jak amfetamina robię tobie w głowie miraż. zmieniam nastroje i klimat, i nie możesz mnie powstrzymać, uzależniam cie na dobre, może lepiej nie zaczynać.
|
|
 |
|
I zasnęła snem wiecznym trzymając w dłoni jego zdjęcie...
|
|
 |
|
.` i podstawowa zasada: uśmiechaj się, walcz, nie rezygnuj. źle jest się czuć przegranym.
|
|
|
|