 |
|
nigdy nie wybiera się osoby, która stawia ultimatum .
|
|
 |
|
"najlepiej by było gdybym miał ciebie i ją " a jeb się kurwa .
|
|
 |
|
od rana są ze mną przyjaciółki, pijemy sok, słuchamy za głośno muzyki, wpadamy na genialny pomysł by upiec ciasto, jest dobrze, nawet bardzo dobrze. potem dostaję sms'a od niego. wybucham płaczem, one nie pytają co mi jest. od razu rzucają wszystko co przed chwilą robiły i podbiegają do mnie mocno obejmując, przytulając, pocieszając. podmieniają chusteczki, podstawiają pod nos cały słoik nutelli i każą jeść, nie pytają o nic. mogę płakać przy nich ile chcę. wiem, że nie muszę przed nimi niczego ukrywać. gdy milczymy to wszystkie razem, to nie jest niezręczna cisza, tylko taka, której akurat potrzebuję. potrzebuję ich, dziękuję im za to, że są ze mną przez cały dzień, zmieniając swoje plany, by siedzieć, obejmować i robić gorącą herbatę co dwie godziny. tylko nocą... nocą jest najgorzej.
|
|
 |
|
pamiętaj, że istniałam tylko dla Ciebie.
|
|
 |
|
rani mnie. nawet o tym nie wiedząc.
|
|
 |
|
im bardziej każdy mi go odradza, tym bardziej mnie do niego ciągnie.
|
|
 |
|
I opowiadam mu o sobie wszystko,wszystko co tylko kiedykolwiek pomyślałam,każdą najmniejszą tajemnice,wyciągam sekrety z najciemniejszego kąta umysłu i ubieram je w słowa i opowiadam mu co czułam za każdym razem gdy odchodził ode mnie,opisuje próby samobójcze,szpital i patrzę na jego minę, opowiadam mu o rozmowach z psychologiem, patrzę w najpiękniejsze oczy świata i widzę jak wypełniają się bólem,Boże kocham go, to jedyny człowiek na Ziemi,który uszczęśliwia mnie tak naprawdę, oddaje mu siebie, kawałek po kawałku, bo wiem,że niedługo odjedzie i chcę żeby zabrał stąd nie tylko siebie, ale także trochę ze mnie.
|
|
 |
|
chciałabym być był taki jak kiedyś, jak wtedy.
|
|
 |
|
jeśli interesują go tylko duże piersi, wielki tyłek i "fajnie by było poruchać" - to odpuść go sobie.
|
|
 |
|
nawet głupi zarobek , z fajnym towarzystwem powoduje, że wakacje stają się ciekawsze.
|
|
|
|